ławka
na ulicy słońce dopieszcza zmarznięte gołębie
obiecując bardziej zieloną trawę
i więcej ziaren
na zniszczonej ławce dłonie poszarpane od wspomnień
wyczuwają najmniejsze pęknięcie
chropowate drewno milczy
nieskłonne do pogawędki
a przecież nie ma nikogo innego
kto poprawi futrzany kołnierz
i wysłucha paru skarg zanim przymarzną
do wytartej ławki
tylko gołębie z oddali wpatrzone w ostatni kawałek
prawie suchego chleba
też bezdomne
bóg dziwnie dobiera kompanów
między starym chlebem a ptasimi skrzydłami
snują się słowa podszyte
zziębnięta nocą
Komentarze (8)
Zmarznięte gołębie tworzą bardzo miły klimat.
Cała reszta tez :)
Dzięki😉
Dla mnie 5/5💪
Miło😉
Ciekawie i przekonująco oddany klimat zimna i samotności 4.
☺️
Bernadetta12345
opuszczony schyłek, jest i tu trochę śladów smutnej, samotnej i późnej jesieni.
Można dostrzec słowami namalowaną płowiejącą szarość.
ireneo dzięki że coś odnalazłeś dla siebie😉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania