ławka

na ulicy słońce dopieszcza zmarznięte gołębie

obiecując bardziej zieloną trawę

i więcej ziaren

 

na zniszczonej ławce dłonie poszarpane od wspomnień

wyczuwają najmniejsze pęknięcie

chropowate drewno milczy

nieskłonne do pogawędki

 

a przecież nie ma nikogo innego

kto poprawi futrzany kołnierz

i wysłucha paru skarg zanim przymarzną

do wytartej ławki

 

tylko gołębie z oddali wpatrzone w ostatni kawałek

prawie suchego chleba

 

też bezdomne

bóg dziwnie dobiera kompanów

 

między starym chlebem a ptasimi skrzydłami

snują się słowa podszyte

zziębnięta nocą

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Polaroid 4 miesiące temu

    Zmarznięte gołębie tworzą bardzo miły klimat.
    Cała reszta tez :)

  • Bernadetta12345 4 miesiące temu

    Dzięki😉

  • Jimmy 4 miesiące temu

    Dla mnie 5/5💪

  • Bernadetta12345 4 miesiące temu

    Miło😉

  • Sokrates 4 miesiące temu

    Ciekawie i przekonująco oddany klimat zimna i samotności 4.

  • Bernadetta12345 4 miesiące temu

    ☺️

  • ireneo 4 miesiące temu

    Bernadetta12345
    opuszczony schyłek, jest i tu trochę śladów smutnej, samotnej i późnej jesieni.
    Można dostrzec słowami namalowaną płowiejącą szarość.

  • Bernadetta12345 4 miesiące temu

    ireneo dzięki że coś odnalazłeś dla siebie😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania