Lazaret
A rzeka gdzieś na niebios spocznie progu. Jack London
Słońce kołysze się jak spławik, za godzinę
będzie przepływała przez cień katedry,
połączone na ołów z nurtu oczy.
Była wszystkim, czego miłość nie może
i o czym do dzisiaj nie wie,
zaciągając się plątaniną czasu.
Nadkładał nadziei, jak zainteresowane nim kobiety,
które mogłyby sponiewierać za porzucenie
albo omijanie niespełnienia.
W życiu chronionym brakiem zasad rozumiał
tylko tyle, że należy ratować siebie przed skundleniem,
porządek spraw odnawialnych w ludziach.
Komentarze (11)
to branie na czysto od razu (bez pytań?, a on tak nie umie ?)mi się skojarzyło z Tobą. I mamy ciekawy wiersz, Jesteśmy rzeka pełną oczu. Szukanie siebie, o tym to jest, ucieczka od siebie i szukanie. Kobiety jako te co nas sobie przywracają, Coś ponad miłością, Jung , Nietsche, prawo poza miłością. Tak płynie rzeka. Pozdrawiam
Senograsta, nic nie jest proste jak w szkole z najmądrzejszą długą przerwą.
Trzecie strofa przypomniała mi piękne wersy Herberta.
.
"Grain (.)
słabe to, poronione"
Conie, prawie nie znam Herberta.
Conie, wstyd prawie nie znam Herberta.
„Mademoiselle Corday” – Zbigniew Herbert
W sukni sinej jak skała – Charlotte’a – słomkowy kapelusz
dwie wstążki mocno zaciśnięte pod brodą – pochyla się nad Maratem
i szybciej niż spadająca gwiazda – wymierza sprawiedliwość
Za ścianą turkot miasta Bębny Rewolucji
A dalej – las – pole – strumień – pierzaste obłoki –
skłony powietrza – dziki łubin – ślaz
I wszystko było normalne w ten dzień nieodwracalny
Sztywno wyprostowana jechała Panna Corday
odziana – jak sąd nakazał – w suknię ojcobójców
pośród wyjących tłumów rzucanych w twarz ogryzków
jechała na stracenie w duszny dzień przez Paryż
pośród złorzeczeń ale jakby w koronie
na krótko obciętych włosach
Należy jej się pomnik lub przynajmniej obelisk
za to że cała była z mitycznych czasów
kiedy autorzy greccy albo rzymscy
i czytelnicy przy lampie oliwnej lub świecy
pakt zawierali i mocno wierzyli
że obrona wolności jest rzeczą chwalebną
Panna Corday po nocach czytała Plutarcha
książki brano na serio
Zamiast jemu Nobla przyznali tej stalinowskiej murwie, bo pisała rymikami, co się pospólstwu bardziej podobało.
Conie tak
bla bla bla bla bla bla 😂
"Grain (.)
Nie da ci ZUS, nie nadstawi sąsiadka,
tego w co wierzy jagodzińska gromadka"
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania