Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
LBnP XII – Ego
Patrzeć w górę, między liście, aż zakręci się w głowie...
Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Patrzeć w górę, między liście, aż zakręci się w głowie...
Komentarze (23)
Mój czas się skończył, ale wrócę w wolnej chwili:)
Nie biorę udziału w Bitwie, ale temat jest ten sam. Zaskakujące jest, to że o tych samych osobach.
Odnośnie tekstu, uderza dogłębnie, koniec wręcz dobija.
Ostatnio jakoś nie wychodzi mi nic lekkiego ani wesołego.
Pozdrawiam ;)
Witamy następne opowiadanie. Brawo!
Przeczytałam z wielkim zaciekawieniem.
Ile trzeba czasu, by usiąść i porozmawiać, zdobyć się na rozmowę, chcieć powiedzieć, co się czuje, wyznać prawdę? Czasem może być za późno.
Mocny, przykry tekst.
Zostawiłam 5 :)
Pozdrawiam :)
Ogromne dzięki, źe zajrzałaś.
Również pozdrawiam ;)
Oczywiście warto był przeczytać. Trudna rozmowa, trudne wspomnienia, smutny koniec. Napisane bogatym językiem.
Bardzo, bardzo na tak.
Pozdrawiam!5
To ze "skręceniem butelki", to autentyczna historia.
Ogromne dzięki.
Również pozdrawiam ;)
przykre... Opisać rzeczywistość jest trudniej niż wymyślić historie
Bywa, że nie trzeba nic wymyślać, wystarczy posłuchać. Potem zmiksować ;)
Świetnie napisany tekst. Trudny, przerażająco smutny, uderza w serducho z ogromną mocą. Te opisy poprzedzające dialogi/monologi - wprowadzają (nie wiem czy to właściwe słowo) niesamowity klimat. Wielkie brawa. Zostawiam komplet gwiazdek i pozdrawiam.
Te opisy, to po części myśli/wyobraźnia bohatera, syna. Pokazują jego złożoność, kontrastowość, subtelność razem z perfidią.
Bardzo dziękuję, że zajrzałaś.
Pozdrawiam również ;)
Jest to wstrząsający tekst, bliscy sobie ludzie nie potrafią znaleźć wspólnego języka. Główny bohater pragnie porozumienia z ojcem, ale pomiędzy nimi jest przepaść nie do przebycia. Z ojcem stara się porozumieć, ale z żoną (partnerką) jest bezlitosny. Gdy odchodzi, tęskni za jej córką, której nie chciał iść poszukać. Widzę tu dwa paradoksy, relacje z ojcem i relacje z dzieckiem. W obu sytuacjach widzimy jego dwa oblicza. Muszą go gnębić wyrzuty sumienia w stosunku do ojca, przychodzi na jego mogiłę. Towarzyszą mu puszki z piwem, a to oznacza problem alkoholowy, który chyba od początku musiał utrudniać wzajemne relacje. Ładna stylistyka i odniesienia do zachody słońca i nocy.
Pozdrowienia!
Nawet nie wiedziałem, że aż tyle można z tego tekstu wyczytać ;)
Oczywiście, żartuję. Bardzo dziękuję za ten komentarz. On znaczy, że moje pisanie ma jakiś sens, że te obrazy tworzą całość, mówią coś.
Dziękuję.
Pozdrawiam ;)
Dzień dobry
Dlaczego zawsze tak jest, że pozostają niedomówienia i oskarżanie się wzajemne za coś co tak naprawdę jest małą rzeczą. Z biegiem lat problem narasta i już nie potrafimy sobie z nim poradzić. To widać na każdym kroku jak nie możemy się ze sobą dogadać.
Bardzo smutna historia i przerażająco prawdziwa. Te dialogi i rozmyślania syna mają drugie dno... alkoholizm. Pewnie można było temu zaradzić, ale czasami głupia zadra w sobie nie pozwala. Budzi nas sumienie kiedy jest już za późno, rusza nas sumienie.
Dobry tekst na głębszą refleksję.
Pozdrawiam i miłego dnia
Wiesz, Pasjo, alkohol jest wszędzie. Tutaj nie chciałem go za bardzo eksponować, żeby nie stał się jedynym imperatywem bohaterów, ale z drugiej strony, jak mówi dobra księga, alkoholizm nie "polega" na ilości wypitej, jeno na "regularności przyjmowania" choćby i niewielkich dawek procentów.
Cieszę się, że tu zajrzałaś.
Pozdrawiam ;)
Zapraszamy Szanownego Autora na Forum do glosowania
Opisy cudownie brudne. Tekst jak koszulka. Blisko, bardzo blisko ciała. Język bogaty i niebiorący jeńców. No i końcówka.
No pięknie.
Kopę lat, chciałoby się rzec ;) Dzięki, że spojrzałeś łaskawym okiem.
Pozdrawiam ;)
Cholera, mocne to jak cios między oczy, a zacząłeś tak ładnie prozą poetycką... Malujesz obrazy i ludzi po mistrzowsku. Wielkie wyrazy uznania, naprawdę.
Pozdrawiam.
Tobie także dziękuje za łaskawe oko.
Pozdrawiaki ;)
Powtórzę za Betii "zacząłeś tak ładnie...", a później zgrzyt i przenosisz czytelnika o kilka oktaw niżej. I fajne to jest! I mocne takie. I dobrze, że to nie kolejny, tylko, piękny opis, ale coś więcej. Czytałam Twoje komentarze z pogromu i tak sobie pomyślałam, że zajrzę. I nie żałuję, że padło akurat na ten tekst. Końcowka bardzo dobra, zaskakująca. Bohaterowie wierni swoim charakterom. Malujesz lirycznie, refleksyjnie, a z drugiej strony za pomocą mocnych, dosadnych słów ;)
Pozdrawiam.
Witaj. Po raz pierwszy "u mnie". Bardzo cieszę się z wizyty i komentarza. Ten tekst mnie samego sporo kosztował.
Pozdrawia serdecznie ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania