Pierwsze zdanie pierwszego akapitu naprawdę sprawiło, że plasnąłem się otwartą dłonią w czoło, a potem było juz z górki: trudne sprawy, szkoła, paradokumentalna papka z finałem rodem z czegoś innego. Akcja do połowy stała, od połowy leciała jak rakieta. Istny chaos, majstersztyk.
Czuję się jak pijany niewidomy, który na sedesie siedząc papier toaletowy maca i dziwi się, co też mu przyszło czytać ostatnimi czasy.
Komentarze (15)
przecinki stawiasz chyba wtedy, kiedy łapiesz oddech, bo na pewno nie tam, gdzie trzeba. nieporadne to bardzo.
dzięki za komentarz to nie ja to program korektor
Margerita ??????
sensol
czemu służą te znaki zapytania no co mam program, gdzie zawsze wstawiam do korekty i on mi pokazuję gdzie wstawić przecinki
Margerita zmień program :) robi Cie w balona :)
Witamy kolejny tekst w Bitwie
"Na obiad miały pizzę, bo nie chciało im się gotować obiad. " - to zdanie jest mistrzowie. W nim widać starą, poczciwą Marg :)
"— Idę na świeże ę powietrze idziesz ze mną? — zapytała." -że jak?
Igor zadźgał Tarę. Taaa. Idealnie. Marg, nieco poniżej Twoich. Tylko trzy.
dzięki
Trochę takie twoje, zdecydowanie gorsze niż przyzwoity poziom. Chyba robione na szybciora, No okropnie to nie jest ale też nie jest dobrze.
dzięki za przeczytanie
Zapraszamy Szanowną Autorkę do zagłosowania na Forum
Szalone. Mogło by być fajne, ale interpunkcja zabija wszystko... Niestety, nie oceniam.
Pozdrówka za to ślę:)
dzięki
Pierwsze zdanie pierwszego akapitu naprawdę sprawiło, że plasnąłem się otwartą dłonią w czoło, a potem było juz z górki: trudne sprawy, szkoła, paradokumentalna papka z finałem rodem z czegoś innego. Akcja do połowy stała, od połowy leciała jak rakieta. Istny chaos, majstersztyk.
Czuję się jak pijany niewidomy, który na sedesie siedząc papier toaletowy maca i dziwi się, co też mu przyszło czytać ostatnimi czasy.
Dziękuję za przeczytanie i komentarz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania