Niesamowite... :) Ale długo, praktycznie do ostatniego akapitu opoko trzymało mnie w błędzie. Współczułam tatusiowi, a jakże:)
Znakomite pióro! Nie chcę spojlerować, milknę, i zachęcam do czytania!
5.
Piękne obserwacje ludzi i świata zakrapiany pięknym opisem relacji ojca i syna.
Zakończenie lekko zaskakujące, to na duży plus. Z początku spodziewałam się czegoś innego.
Bardzo, bardzo super.
„Jest takie miejsce, gdzie ciszy nie mąci
Śpiew ptaków i gwar na ulicy.
To miejsce, gdzie wiatr jest bez dreszczy
A słowa bez dźwięku.
Tam stoją ich cienie i patrzą nie widząc.”
To rozpoczęcie jest świetne i dało pogląd co do jakości reszty tekstu. Pierwszy, chyba, raz u Ciebie, ale na pewno nie rozczarowany.
Pozdrowienia
Komentarze (15)
Witamy kolejne opowiadanie w Bitwie i życzymy wygranej
Niesamowite... :) Ale długo, praktycznie do ostatniego akapitu opoko trzymało mnie w błędzie. Współczułam tatusiowi, a jakże:)
Znakomite pióro! Nie chcę spojlerować, milknę, i zachęcam do czytania!
5.
:-)
Dziękuję.
Mam z tyłu głowy. Wpadnę ale później:)
I tutaj twój cytat pod moim tekstem nabiera głębszego znaczenie. Zakończenie mocne! Brawo. Daje do myślenia!
:-)
Zapraszamy na Forum! Rozpoczęto głosowanie.
Piękne obserwacje ludzi i świata zakrapiany pięknym opisem relacji ojca i syna.
Zakończenie lekko zaskakujące, to na duży plus. Z początku spodziewałam się czegoś innego.
Bardzo, bardzo super.
Dziękuję.
Autorze wziąłeś udział w Bitwie - to zagłosuj! Zapraszamy na Forum.
Wieczorkiem
„Jest takie miejsce, gdzie ciszy nie mąci
Śpiew ptaków i gwar na ulicy.
To miejsce, gdzie wiatr jest bez dreszczy
A słowa bez dźwięku.
Tam stoją ich cienie i patrzą nie widząc.”
To rozpoczęcie jest świetne i dało pogląd co do jakości reszty tekstu. Pierwszy, chyba, raz u Ciebie, ale na pewno nie rozczarowany.
Pozdrowienia
Dziękuję za wizytę i ciepłą recenzję. Zapraszam częściej.
och! koniec wymiata. gratulejszyn!
Płonę...-:)
Dzięki za wizytę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania