Całkiem niezłe haiku oscylacyjne, zaś paratekstualność absolutnie nie wyklucza związku z japońskim 17-zgłoskowcem, biorąc pod uwagę podział polskiego haiku na:
- inspiracje i zbliżenia, przykłady: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska,
Jerzy Harasymowicz, Ryszard Krynicki.
- synkretyzm kultur i dialog tradycji, jedynym przykładem jest twórczość Grochowiaka.
- imitacje, czyli masowe naśladownictwo.
Poniżej haiku Grochowiaka, prekursora polskiego haiku:
Cechą charakterystyczną haiku jest zamknięcie maksymalnej treści, w jak najbardziej oszczędnej i prostej formie, co wymaga kreatywności i dobrego pomysłu. Haiku jest również kunsztownym popisem językowych zdolności.
Czyli, maksymalna treść przy minimalnym użyciu słów.
W "haiku" powyżej jest proste zdanie nie mające nic wspólnego z głębią filozoficzną, a haiku bez filozofowi i dopasowanej otoczki czy to z natury, czy z uczuć, jest zwykłą plewą.
Tramwaj, dziewczyna
żegna się z koleżanką:
– No to pa, kurwa
Krynicki
W powyższym haiku nie ma filozofii, jest obserwacja polskiej codzienności. W haiku Margerity jest opis przyrody - zima, śnieg i radosna puenta - klaskanie w dłonie.
Haiku nie polega na popisach językowych, ale na umiejętności zapisania doznawanej chwili i to językiem jak naprostszym, bez żadnych udziwnień.
W podanych, przez ciebie, przykladach jest filozofia, czyli głębsza myśl. Trzeba tylko ją wyjąć.
Nie ja ją włożyłam, ale autorzy haiku, ktore tu pokazałaś.
Haiku makabreskowe, zapis chwili na mszy pogrzebowej, może nieboszczyk zawiera jakiś pierwiastek fiozoficzny, bo ja widzę tylko czarny humor.
Haiku oscylujące Mar, można zaliczyć do 'techniki nieprawdopodobnego świata', czyli opisu przyrody widzianymi oczami dziecka.
No to zastanów się teraz, jaką głębszą myśl i co autorzy podanych, przez ciebie, haiku mieli na uwadze, co chcieli nam powiedzieć, pokazać, przekazać itd.
W haiku Mar jest zawarta * technika nieprawdopodobnego świata *?
A co jest nieprawdopodobnego w tym prostym zdaniu?
Skoro haiku nie zawiera głębszej myśli, wtedy to nie jest haiku, a tylko i wyłącznie miniatura poetycka, chociaż w tym konkretnym przypadku, poetyki nie widać.
Niech SE książkę przeczyta Jane Reichhold „Techniki haiku”, to będzie wiedzieć, wyróżnia się 20 technik jak np. technika kontrastu, porównania, zawężenia itp.
Jak zawsze kiedy postawię cię pod ścianą zaczynasz się wulgaryzowac... dla mnie to śmieszne, ale czyms musisz ten brak wiedzy przykryć, a czym to zrobisz, z taką jeszcze głową...???
laura123 wczoraj o 13:57
kigja ty debilko po zawodówce, ograniczony mutancie, spaślaku opowijski, leć powłaź trochę innym w cztery literki, żeby piąteczki ci postawili za te parchy, które tworzysz. Tutaj tracisz czas...
To tam pilnuj się, żeby znowu nie zabłysnąć niewiedzą... ale wiesz co, w jednym jesteś dobra i muszę to docenić... wklejanie przykładów. Szybko znajdujesz, żebyś jeszcze coś rozumiała z tego co wklejasz... no ale wtedy nie byłoby zabawy.???
Jak zawsze trolliczny rzyg, niczego innego po tobie nie można się spodziewać.
Napisałam wyraźnie, że utwór Mar, to haiku oscylacyjne, ale jak się nie umie czytać ze zrozumieniem albo się nie rozumie, co się czyta, to zaczyna się strzykanie jadem.
Rozumie pojęcie - haiku oscylacyjne? Nie rozumie, no to niech spieprza, bo czasu szkoda na kopanie się z koniem albo raczej z kobyłą.
Łukaszenkow ja się nie awanturuję. Po prostu przeczytałam bzdury, ktore wkleja z prawdziwą manią szpila i poprosilam, żeby wyjaśniła o co chodzi w haiku, ktore podała za przyklad.
Nie potrafi, jak zawsze, i dostaje szału... typowe.
Tjaaaa, będzie, czymś trzeba zamaskować własne nieuctwo. Ja się nie odezwałam do tego cynicznego potworka, sklasyfikowałam haiku Mar wg własnego uznania, potworkowi się nie spodobało ?
Winnam twoich przykładów użyć? Jak będę omawiać grafomanię, to wkleję ? ty mistrzów nie potrzebujesz, taka genialna jesteś, nawet bidę z bidulem inaczej skategoryzowałaś, genialne!
Aha, czyli raz twierdzisz tak, a raz śmak, no gdzie jest ta myśl filozoficzna w haiku? No i po co się upierać przy czymś, gdy się nie potrafi udowodnić własnych twierdzeń?
Nom, zacznę od mironu, bo lubię satyrę, aczkolwiek haiku mnie za bardzo nie pociąga, mimo że bardzo lubię minimalizm, to jednak ta forma dla mnie ciut za krótka ?
Wiesz co? Nie lubię obrażać ludzi, ale muszę to powiedzieć, nie zachowujesz się jak dorosła osoba, która lubi literaturę, tylko jak ktoś kto ma downa. Dobrze ci się robi , gdy się wyzłośliwiasz, czy masz problem natury psychicznej, czyli musisz zawsze iść w zaparte? Czy osoba z otwartym umysłem zachowuje się jak down? Czy osoba pretendująca do miana poetki zachowuje się jak down?
Książka o haiku zawiera ponda 730 stron, ale co to dla martynki, ona definicję z Wiki przeczyta i już wszystko wie!
"Szczególną cechą, a także wielką siłą haiku jest to, że nie ma ono do spełnienia żadnego, konkretnego zadania, że nie zostało napisane w żadnym, określonym celu. Nie znaczy ani mniej, ani więcej niż to, co znaczy dosłownie, gdyż nie posługuje się żadnym ukrytym szyfrem. Jest jedynie słownym zapisem tego wszystkiego, co zarejestrowała wyostrzona, ludzka świadomość w ulotnej chwili przełamywania własnej ograniczoności i ogniskowania się na tym, co obecne wokoło"
Źródło: https://gazeta.us.edu.pl/node/242241.
Czyli - ważne jest opisanie wrażenia. Zapisanie tego, "co zarejestrowała wyostrzona, ludzka świadomość".
A to haiku mistrza Basho:
Ze wszystkich stron
Lecą płatki wiśni,
Wiatrem gnane do jeziora Nio.
W tym haiku wydaje się, że płatki są ożywione i - jak ludzie, tłumy ludzi - zaciekawione czymś, pędzą w tym samym kierunku. I gromadzą się, jak tłum. Akurat na powierzchni jeziora. Tak to odczuwam.
Czytając miniaturkę Margerity, myślę, że płatki śniegu są tu jak radosne dzieci, a grudzień, jak nauczyciel w przedszkolu. Klaszcze w ręce, a dzieci tańczą.
Mnie podoba się skojarzenie klaskania z namnażaniem. Połączenie dźwięku z obrazem.
Może Pan Grudzień ma wiele dłoni? Moze to klaskanieprzypomina owacje w filharmonii?...
Pan grudzień świat
Okrywa białą pierzyną
Klaszcząc w dłonie
Pierzyna składa się z odrobinek, z pierza, a te odrobinki namnażają się podczas klaskania w dłonie.
To jest bardzo fajny obrazek.
Przypomina namnażanie się płatków wiśni, które wiatr goni do jeziora.
Płatki wiśni utworzą przez chwile kołdrę na powierzchni wody.
I ta kołdra u Basho, i ta pierzyna u Margerity, znikną....
Ucichnie wiatr u Basho, przekwitną japońskie wiśnie...
Przeminie grudzień i zima, stopnieje na ziemi śnieg.
...ale te wrażenia z pięknych chwil, w których coś tam wiruje w powietrzu, w przyrodzie - zostały zapisane, zatrzymane.
Haiku "powinno czynić określoną aluzję do przyrody. W praktyce poeci najczęściej odnoszą się do tej pory roku, której dotyczy uchwycony przez nich okruch rzeczywistości, stąd więc poezja haiku bywa powszechnie nazywana poezją pór roku".
A w ogóle to powinno się tłumaczyć jako haiky, a nie haiku. Japończycy mówią "y" tylko w roomaji a co się wiąże bezpośrednio z tym, że Anglicy i Amerykanie nie mają samogłoski "y" - dlatego dali im pokrewne u.
Polacy mają y, Turcy mają y, Francuzi w postaci "eu" a Anglosasi już nie.
A chachary żyją i gorzałę piją,
Z góry spoglądają,
Wszystkich w dupie mają
A krakowiak, krakowiance,
Zrobił dziecko na słomiance.
A chachary żyją i gorzałę piją...
Na słomiance na dębowej,
Żeby było mocne, zdrowe!
A chachary żyją i gorzałę piją...
Niechby Japończycy spróbowali napisać coś takiego, jak "Moja Walerciu...". Nic z tego! To jest polskie, prawda?
A może warto próbować napisać sonet, chociaż nie w Polsce wymyślony, albo zmierzyć się z kulturą japońską, spróbować, jak by to wyszło. Czy jednak potrafimy tylko mieć wszystkich i wszystko w dupie?
Poezja to także eksperymentowanie, badanie słowem. I fajna zabawa.
Trzy Cztery Japoński to język wybitnie sylabiczny - kokomoko soko woko uko siko moko riko ... :) Więc to czwarte - miała baba koguta jak najbardziej wyszłoby po japońsku:)
Trzy Cztery
Nie wiem dlaczego オンドリ - ondori "kogut" przetłumaczyło Ci w katakanie.
Chociaż jak podaje Wiki stosuje się katakanę nie tylko do obcych słów - zapożyczeń oraz imion, ale też do nazw zoologicznych i botanicznych.
Tylko, że to pewnie działa trochę jak u nas łacina do nazw gatunków.
Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że Mar zielonego pojęcia nie ma czym jest haiku. Wie, że trzeba pory roku i 17 sylab. To jej cała "wiedza"
Dlatego, gdy czytam dorabianą do tej *wiedzy* ideologię, to tylko śmiech pozostaje... bo gdzie tu przystawiac, do czgo - haiku Basho.
A nie napinasz się za bardzo? Nikt do Basho nie porównywał, tylko do spojrzenia dziecka na naturę, a czy Mar nie może coś wyjść? A może jej ktoś pomagał? Od razu trzeba w łeb walić, tym bardziej gdy się wie, że dla niej pisanie to terapia?
Szpila, to o co się klocisz? Wiesz, że Mar haiku nie napisze, to co wyskakujesz z przykladami i pierdolamento na cały portal?
Trzeba było napisać, że ładne zamiast pozorowac na kogoś z wiedzą, gdy z tym krucho...
Znowu za tłum robisz? De gustibus non est disputandum, człowek dobrze wychowany o tym wie, ty pewnikiem wszyskich byś jednakowo ubrała jak w Korei Północnej ?
Jako robol tyrasz? Hahahaha, wiedziałam, robole mają zmiany ? A to dlatego nic nie czytasz, jedna zmiana na portalu, a druga w robocie, no ni ma kiedy, panie dzieju ?
O kurka, długa dyskusja...
A ta miniaturka, choć nie chciałabym wyrokować czy można nazwać ją "haiku" (chyba nie, ale wbrew pozorom nie odrzucałabym od razu takiej możliwości) nie jest wcale zła. Być może w licznych pozajapońskich "haiku images" można jakaś filozofię odnaleźć, nie wiem. Chyba jednak nie powinno tam jej być.
Prostota, minimalizm, przyszpilenie chwili, zachwyt (tudzież błysk, zrozumienie) natury (albo i nienatury w haiku nieklasycznych). Bez metafor, bez sztuczek, bez "ja", bez ukrytego przekazu.
Szpilka
Na pewno coś w sobie ma.
Wciąż mało wiem w temacie (a im więcej czytam, tym mniej utworów tworzonych w haikuintencjach jako haiku rozpoznaję), ale tu, mimo naiwności spostrzeżeń w tekście zawartych, coś z haiku jest. A może właśnie dzięki tej naiwności? Bo za nią idzie prostota i jakby dziecięca szczerość?
No właśnie, też zauważyłam dziecięce spojrzenie, dlatego zakwalifikowałam do 'techniki nieprawdopodobnego świata, czyli widzenia przyrody oczami dziecka ?
Mironu to haiku Białoszewskiego, warto z niego brać przykład i nie kopiować bezrefleksyjnie japońskiej myśli, bo i język różny, poczucie estetyki, kultura. Japońskie haiku ukształtowało się na bazie taoizmu i buddymu zen, a my jesteśmy chrześcijanami, dlatego powinnyśmy pisać po naszemu, zachowując przesłanie haiku. O! ?
butle okien
zatkane
korkami twarzy
kamienie
patrzą
porowato
muchy
wokoło
lampich horyzontów
we widnokrąg
odchodzą i jesiennieją
na rózgi szkicu
Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
Liczymy na aktywność w czytaniu prac innych Autorów i pozostawienie komentarza.
Głosujemy do 19 grudnia /niedziela/ godz. 23.59
Dziękuję za udział i zapraszam do zagłosowania!
Komentarze (141)
Witam w Bitwie i życzę dobrej zabawy
Literkowa
To nie ma nawet struktury haiku
Elka, napisane w tytule, że haiku, to co się czepiasz??
MartynaM jak nazwę kiszoną kapustę różą, yo nie zyska ona zapachu róży.
To*
EllVik jak kiszona kapusta będzie miała kolce to można podejrzewać, że jest różą ?
Całkiem niezłe haiku oscylacyjne, zaś paratekstualność absolutnie nie wyklucza związku z japońskim 17-zgłoskowcem, biorąc pod uwagę podział polskiego haiku na:
- inspiracje i zbliżenia, przykłady: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska,
Jerzy Harasymowicz, Ryszard Krynicki.
- synkretyzm kultur i dialog tradycji, jedynym przykładem jest twórczość Grochowiaka.
- imitacje, czyli masowe naśladownictwo.
Poniżej haiku Grochowiaka, prekursora polskiego haiku:
Bóg błogosławi małomównym
Ale święci są tylko cisi
Zbawieni – co nie poruszają wargami
***
Skała – ona nie strzępi języka
Woda – która połknęła trupa
Ryba
O źrenicach zatrzaśniętych jak przyłbice
***
Wielka przeto nasza wina
Rozdokazywanej epoki
Ale niczego nie dokazującej
Cechą charakterystyczną haiku jest zamknięcie maksymalnej treści, w jak najbardziej oszczędnej i prostej formie, co wymaga kreatywności i dobrego pomysłu. Haiku jest również kunsztownym popisem językowych zdolności.
Czyli, maksymalna treść przy minimalnym użyciu słów.
W "haiku" powyżej jest proste zdanie nie mające nic wspólnego z głębią filozoficzną, a haiku bez filozofowi i dopasowanej otoczki czy to z natury, czy z uczuć, jest zwykłą plewą.
Tramwaj, dziewczyna
żegna się z koleżanką:
– No to pa, kurwa
Krynicki
W powyższym haiku nie ma filozofii, jest obserwacja polskiej codzienności. W haiku Margerity jest opis przyrody - zima, śnieg i radosna puenta - klaskanie w dłonie.
Haiku nie polega na popisach językowych, ale na umiejętności zapisania doznawanej chwili i to językiem jak naprostszym, bez żadnych udziwnień.
Bez udziwnień, ale z myślą filozoficzną.
Podalas przyklady. Teraz wyjmij filozofię i ją pokaż.
Następnie zrób to samo z "haiku" Mar.
Jak na Mar, to haiku całkiem dobre, przedstawiła, jak zimę widzi i o to chodzi w haiku, jak w tym poniżej:
Kwitnący rzepak –
na zachodzie krąg słońca,
na wschodzie księżyc.
(Buson, tłum. R. Krynicki)
Wyjmij z tych przykładów filozofię, potrafisz?
Następnie zrób to samo z "haiku" Mar.
To nie jest trudne, raczej.
Dzięki
Najlepiej niech SE sama filozofię wyjmie, skoro ją tam włożyła.
W podanych, przez ciebie, przykladach jest filozofia, czyli głębsza myśl. Trzeba tylko ją wyjąć.
Nie ja ją włożyłam, ale autorzy haiku, ktore tu pokazałaś.
msza pogrzebowa
nagle z trumny dobiega
dzwonek komórki
Engelking
Haiku makabreskowe, zapis chwili na mszy pogrzebowej, może nieboszczyk zawiera jakiś pierwiastek fiozoficzny, bo ja widzę tylko czarny humor.
Haiku oscylujące Mar, można zaliczyć do 'techniki nieprawdopodobnego świata', czyli opisu przyrody widzianymi oczami dziecka.
No to zastanów się teraz, jaką głębszą myśl i co autorzy podanych, przez ciebie, haiku mieli na uwadze, co chcieli nam powiedzieć, pokazać, przekazać itd.
A później zrób to samo z "haiku" Mar.
Haiku Mar, to haiku oscylujące z grupy - 'technika nieprawdopodobnego świata', takie haiku nie zawiera głębszych myśli, tylko zachwyt nad naturą.
W haiku Mar jest zawarta * technika nieprawdopodobnego świata *?
A co jest nieprawdopodobnego w tym prostym zdaniu?
Skoro haiku nie zawiera głębszej myśli, wtedy to nie jest haiku, a tylko i wyłącznie miniatura poetycka, chociaż w tym konkretnym przypadku, poetyki nie widać.
Niech SE książkę przeczyta Jane Reichhold „Techniki haiku”, to będzie wiedzieć, wyróżnia się 20 technik jak np. technika kontrastu, porównania, zawężenia itp.
To niech SE przeczyta,;tylko ze zrozumieniem, żeby później głupot nie pisała i nie wprowadzała tym w błąd innych.
No właśnie, niech pierdamonów nie wypisuje, tylko się za czytanie weźmie, bo wychodzi jak w przysłowiu: uczył Marcin Marcina, a sam głupi jak świnia ?
Ale to ty nie potrafisz znaleźć myśli filozoficznej w haiku, które wkleilas... podejrzewam, że nawet nie wiedziałaś że taka tam jest.
Czy da się ten brak elementarnej wiedzy zastąpić butą i arogancję? Nie sądzę. Aż tak głupi tu nikt nie jest.
arogancją*
Polecam fajną stronkę:
www.spieprzaj.trollico.pl
Znowu ta przaśna baba się do mnie przypieprzyła, rodziny szuka czy co? U mnie nie znajdzie!
Wynocha!
www.spieprzej.trollico.pl albo www.spieprzaj.przaśna.trollico.pl
Jak zawsze kiedy postawię cię pod ścianą zaczynasz się wulgaryzowac... dla mnie to śmieszne, ale czyms musisz ten brak wiedzy przykryć, a czym to zrobisz, z taką jeszcze głową...???
www.spieprzaj.trollico.pl albo www.spieprzaj.przaśna.trollico.pl
Może to cię nieco ostudzi przed wklejaniem przykladow, ktorych nie jesteś w stanie poprzeć wiedzą...?
Miłego dnia ?
MartynaM
laura123 wczoraj o 13:24
kigja spierdalaj stąd, ty obrończynio wynaturzeń!
MartynaM
laura123 wczoraj o 13:57
kigja ty debilko po zawodówce, ograniczony mutancie, spaślaku opowijski, leć powłaź trochę innym w cztery literki, żeby piąteczki ci postawili za te parchy, które tworzysz. Tutaj tracisz czas...
MartynaM
laura123 dzisiaj o 7:56
Najważniejsze, że od wódy się we łbie nie pierdoli... i agresja się nie uaktywnia. Reszta, to pikuś.
Jak zawsze.... kiedy wszystko inne zawiedzie.???
A najbardziej, kiedy okazuje się, że tego rozumku, to masz tyle, co ptaszek...???
MartynaM
Chamstwo nie ulega przedawnieniu, a brak wiedzy zapomnieniu!
Pisałam nie do ciebie, trollico, ale jak zwykle na posterunku i wszędzie głupi wtręt musi wetknąć.
MartynaM
Zastosuj do siebie własną myśl, bo łazisz za mną jak smród po gaciach:
laura123 wczoraj o 14:51
niedorozwoju, to ty tu za mną przyszłaś i to ty spierdalaj wreszcie ode mnie, niedoróbko
To tam pilnuj się, żeby znowu nie zabłysnąć niewiedzą... ale wiesz co, w jednym jesteś dobra i muszę to docenić... wklejanie przykładów. Szybko znajdujesz, żebyś jeszcze coś rozumiała z tego co wklejasz... no ale wtedy nie byłoby zabawy.???
MartynaM
Nie czytaj, nie dyskutuj, po huk wyczytujesz moje komentarze, skoro głupie są? Ja twoich nie czytam, bo nie ma co czytać, słowa puste jak balony.
Bo piszesz bzdury, ktorymi wprowadzasz w błąd.
Proste!
MartynaM
Uwodowdnij, że to bzdury, bo na razie tylko jadem strzyknęłaś, wklej linki, przykłady, uzasadnij własnymi przemyśleniami, czekam!
Nie problem wkleić coś z neta, trzeba jeszcze mieć wiedzę, żeby to udowodnić...
Ty nawet nie wiesz, że haiku na filozofii się opiera...
Napisałam, wyciagnij głębszą myśl z przykładów, które podałaś... chociaż jeden, cudów nie wymagam.
MartynaM
Udwodnij, że napisałam bzdury, jeśli nie potrafisz, to wiesz, gdzie masz się udać? Tam gdzie zmarły prezydent dziadowi zalecał www...
Czyli, jak zawsze... ja mam wyjąć głębię z haiku, jak wczesniej z wiersza Kaczmarskiego, ktory też z rozpędu wstawiłas, bo zawierał slowo *trup*
A ty niczym Penelopa będziesz dosłownie biła się z myślami jak lwica...???
Nie, tym razem sama musisz dojść do głębi filozoficznej... może Marek pomoże.
Wy to dopiero się kochacie :)
Łukaszenkow, wyjaśnij koleżance o co chodzi w haiku.. niech coś wreszcie wie...
MartynaM Awantury pod tekstem Mar są bezpieczne ;) ?
MartynaM
Jak zawsze trolliczny rzyg, niczego innego po tobie nie można się spodziewać.
Napisałam wyraźnie, że utwór Mar, to haiku oscylacyjne, ale jak się nie umie czytać ze zrozumieniem albo się nie rozumie, co się czyta, to zaczyna się strzykanie jadem.
Rozumie pojęcie - haiku oscylacyjne? Nie rozumie, no to niech spieprza, bo czasu szkoda na kopanie się z koniem albo raczej z kobyłą.
Łukaszenkow
Ona tak zawsze, gdy bzdurę pieprznie, zaczyna awanturę, poczekaj, zaraz pojedzie wulgarnie, jak do Kigji ?
Łukaszenkow ja się nie awanturuję. Po prostu przeczytałam bzdury, ktore wkleja z prawdziwą manią szpila i poprosilam, żeby wyjaśniła o co chodzi w haiku, ktore podała za przyklad.
Nie potrafi, jak zawsze, i dostaje szału... typowe.
Szpilko, Martyna nie będzie obrażać
Łukaszenkow
Tjaaaa, będzie, czymś trzeba zamaskować własne nieuctwo. Ja się nie odezwałam do tego cynicznego potworka, sklasyfikowałam haiku Mar wg własnego uznania, potworkowi się nie spodobało ?
Własnego uznania czy typowego wklejenia bez użycia rozumu??
MartynaM
Winnam twoich przykładów użyć? Jak będę omawiać grafomanię, to wkleję ? ty mistrzów nie potrzebujesz, taka genialna jesteś, nawet bidę z bidulem inaczej skategoryzowałaś, genialne!
Najważniejsze, że nie bilam się dosłownie z myślami, czyli jak lwica w sypialni... ???
MartynaM
Errare humanum est, wariat się nie myli, wariat wie wszystko ?
Nie, no coś ty... znajomość haiku, to wiedza tajemna...???
MartynaM
to znajdź głębię filozoficzną w poniższym, bo stwierdziłaś, że w każdym musi być:
msza pogrzebowa
nagle z trumny dobiega
dzwonek komórki
Engelking
A są jeszcze 'mironu' naszego wspaniałego poety:
Żaba ćwierka
Sama w rowie
Medytatorka
Zresztą Europejka
Nic z tego. Nie podam ci na tacy. Udowodnij wcześniej że coś czaisz, możesz wybrać łatwiznę.
Ale z przykładów, które podalas, bo jeszcze gdzieś opracowanie znsjdziesz...
MartynaM
Aha, czyli raz twierdzisz tak, a raz śmak, no gdzie jest ta myśl filozoficzna w haiku? No i po co się upierać przy czymś, gdy się nie potrafi udowodnić własnych twierdzeń?
MartynaM
Przecież masz dużo łatwiej niż ja, ja muszę zamawiać książki tylko tam, gdzie rozliczenie w euro, ty sobie możesz pójść do księgarni.
Teraz możecie zacząć dzień?
Szpila, a pi zamawiać jakieś książki? Nie potrafisz przeczytać haiku i wyciągnąć głębi?
Łukaszenkow
Nom, zacznę od mironu, bo lubię satyrę, aczkolwiek haiku mnie za bardzo nie pociąga, mimo że bardzo lubię minimalizm, to jednak ta forma dla mnie ciut za krótka ?
MartynaM
Bo jak powiedział pewien znany satyryk - uczyć się trzeba od prymusa, a nie od matoła.
Szpilka To jeszcze zależy od tego kto go, za kogo ma...
Łukaszenkow
Miał na myśli ZSRR i USA, no chyba wiadomo who is who? ?
Bo często jest tak że podsuwają nam matołów i twierdzą że prymusi
Łukaszenkow
Dlatego trzeba dużo czytać z różnych źródeł, żeby móc samemu ocenić who is who ?
Szpilka, a ty się dopiero uczyć musisz czym jest haiku?
To co się wypowiadasz?
MartynaM
Wiesz co? Nie lubię obrażać ludzi, ale muszę to powiedzieć, nie zachowujesz się jak dorosła osoba, która lubi literaturę, tylko jak ktoś kto ma downa. Dobrze ci się robi , gdy się wyzłośliwiasz, czy masz problem natury psychicznej, czyli musisz zawsze iść w zaparte? Czy osoba z otwartym umysłem zachowuje się jak down? Czy osoba pretendująca do miana poetki zachowuje się jak down?
Książka o haiku zawiera ponda 730 stron, ale co to dla martynki, ona definicję z Wiki przeczyta i już wszystko wie!
Szpila, ty może nie czytaj, bo i tak niewiele pojmiesz... ona będzie książkę o haiku czytać, bo nie wie czym jest haiku... normalnie zalamka.
W haiku nie ma i nie może być metafory, jest tylko głębia filozoficzna i ją trzeba wydobyć.
MartynaM
łodzie i ptaki
wyrzeźbione ze światła
zatoka w słońcu
Głupiaś i to niemożebnie, nie czytaj, głupia umrzesz ?
Szpilka Ona ciebie głupią nie nazywa wprost
Łukaszenkow
A ja nazwałam, przeca grzecznie tłumaczyłam, ale jak ktoś z uporem maniaka guano w oko wciska, to cóż pozostało?
Gatunków haiku nie zna, przeczytała definicję w Wiki i wszystko. Na zoomerówę za stara, zostaje epitet - głupia.
Szpila, no i co z tego haiku wyczytalas a może zobaczylas?
MartynaM
Zobaczyłam Arbon:
https://www.bodensee.de/extension/portal-bodensee/var/storage/images/media/bibliothek/ortsbilder/arbon/arbon-schlosshafen/39987-1-ger-DE/arbon-schlosshafen_front_large.jpg
Szpila, ty już jakies*piękne* buty dla babć pokazywalas, ciesząc się że będziesz takowe posiadać...???
MartynaM
Zazdrościsz, c'nie? Też SE kup, kartek na buty już od dawna nie ma ?
MartynaM odpindol się ode mnie i nie wypisuję głupot
Tu jest fajne haiku, nie trzeba zbyt głęboko grzebać...
Wielka przeto nasza wina
Rozdokazywanej epoki
Ale niczego nie dokazującej
O co w tym haiku chodzi?
A tu takie ładne haiku czeka na szpili rozwinięcie i wyciągnięcie głębi... nie poyrafi jednak i będzie pyszczec, piszczec... taka wiedza!???
"Szczególną cechą, a także wielką siłą haiku jest to, że nie ma ono do spełnienia żadnego, konkretnego zadania, że nie zostało napisane w żadnym, określonym celu. Nie znaczy ani mniej, ani więcej niż to, co znaczy dosłownie, gdyż nie posługuje się żadnym ukrytym szyfrem. Jest jedynie słownym zapisem tego wszystkiego, co zarejestrowała wyostrzona, ludzka świadomość w ulotnej chwili przełamywania własnej ograniczoności i ogniskowania się na tym, co obecne wokoło"
Źródło: https://gazeta.us.edu.pl/node/242241.
Czyli - ważne jest opisanie wrażenia. Zapisanie tego, "co zarejestrowała wyostrzona, ludzka świadomość".
A to haiku mistrza Basho:
Ze wszystkich stron
Lecą płatki wiśni,
Wiatrem gnane do jeziora Nio.
W tym haiku wydaje się, że płatki są ożywione i - jak ludzie, tłumy ludzi - zaciekawione czymś, pędzą w tym samym kierunku. I gromadzą się, jak tłum. Akurat na powierzchni jeziora. Tak to odczuwam.
Czytając miniaturkę Margerity, myślę, że płatki śniegu są tu jak radosne dzieci, a grudzień, jak nauczyciel w przedszkolu. Klaszcze w ręce, a dzieci tańczą.
Mnie podoba się skojarzenie klaskania z namnażaniem. Połączenie dźwięku z obrazem.
Może Pan Grudzień ma wiele dłoni? Moze to klaskanieprzypomina owacje w filharmonii?...
Pan grudzień świat
Okrywa białą pierzyną
Klaszcząc w dłonie
Pierzyna składa się z odrobinek, z pierza, a te odrobinki namnażają się podczas klaskania w dłonie.
To jest bardzo fajny obrazek.
Przypomina namnażanie się płatków wiśni, które wiatr goni do jeziora.
Płatki wiśni utworzą przez chwile kołdrę na powierzchni wody.
I ta kołdra u Basho, i ta pierzyna u Margerity, znikną....
Ucichnie wiatr u Basho, przekwitną japońskie wiśnie...
Przeminie grudzień i zima, stopnieje na ziemi śnieg.
...ale te wrażenia z pięknych chwil, w których coś tam wiruje w powietrzu, w przyrodzie - zostały zapisane, zatrzymane.
Haiku "powinno czynić określoną aluzję do przyrody. W praktyce poeci najczęściej odnoszą się do tej pory roku, której dotyczy uchwycony przez nich okruch rzeczywistości, stąd więc poezja haiku bywa powszechnie nazywana poezją pór roku".
Źródło: https://gazeta.us.edu.pl/node/242241.
W sklepie rybnym
Dziąsła solonych leszczy morskich
Są zimne.
Matsuo Basho
W tym powyżej opis wrażenia jest dojmujący.
Aby はいく 「haiku」 było はいく musi być napisane po japońsku. :)
Inaczej to tylko imitacja.
A w ogóle to powinno się tłumaczyć jako haiky, a nie haiku. Japończycy mówią "y" tylko w roomaji a co się wiąże bezpośrednio z tym, że Anglicy i Amerykanie nie mają samogłoski "y" - dlatego dali im pokrewne u.
Polacy mają y, Turcy mają y, Francuzi w postaci "eu" a Anglosasi już nie.
Haiky !
Abbie Faria, a wyobrażasz sobie Japończyków piszących pieśni biesiadne?
“W zielonym gaju”
“Upływa szybko życie”
“Szła dzieweczka do laseczka”
“Miała baba koguta”
“Cztery razy po dwa razy”
Albo:
CHACHARY
Stare baby powiadały,
Że chachary, wyzdychały.
A chachary żyją i gorzałę piją,
Z góry spoglądają,
Wszystkich w dupie mają
A krakowiak, krakowiance,
Zrobił dziecko na słomiance.
A chachary żyją i gorzałę piją...
Na słomiance na dębowej,
Żeby było mocne, zdrowe!
A chachary żyją i gorzałę piją...
Niechby Japończycy spróbowali napisać coś takiego, jak "Moja Walerciu...". Nic z tego! To jest polskie, prawda?
A może warto próbować napisać sonet, chociaż nie w Polsce wymyślony, albo zmierzyć się z kulturą japońską, spróbować, jak by to wyszło. Czy jednak potrafimy tylko mieć wszystkich i wszystko w dupie?
Poezja to także eksperymentowanie, badanie słowem. I fajna zabawa.
Trzy Cztery Muszę częściej twoje komentarze czytać
Trzy Cztery Japoński to język wybitnie sylabiczny - kokomoko soko woko uko siko moko riko ... :) Więc to czwarte - miała baba koguta jak najbardziej wyszłoby po japońsku:)
彼女にはオンドリ、オンドリ、オンドリの女性がいました
Kanojo ni wa ondori, ondori, ondori...
Rzeczywiście...
(Pomógł mi Tłumacz Google).
Łukaszenkow, :)
Trzy Cztery
Nie wiem dlaczego オンドリ - ondori "kogut" przetłumaczyło Ci w katakanie.
Chociaż jak podaje Wiki stosuje się katakanę nie tylko do obcych słów - zapożyczeń oraz imion, ale też do nazw zoologicznych i botanicznych.
Tylko, że to pewnie działa trochę jak u nas łacina do nazw gatunków.
Ondori raczej piszą w kanji lub hiraganie:
雄鶏
おとり
Tu trzeba jakiegoś japonologa:)
Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że Mar zielonego pojęcia nie ma czym jest haiku. Wie, że trzeba pory roku i 17 sylab. To jej cała "wiedza"
Dlatego, gdy czytam dorabianą do tej *wiedzy* ideologię, to tylko śmiech pozostaje... bo gdzie tu przystawiac, do czgo - haiku Basho.
Weźcie wy zacznijcie trochę myśleć...
Bashoo lub Bashō. Długie o.
A nie napinasz się za bardzo? Nikt do Basho nie porównywał, tylko do spojrzenia dziecka na naturę, a czy Mar nie może coś wyjść? A może jej ktoś pomagał? Od razu trzeba w łeb walić, tym bardziej gdy się wie, że dla niej pisanie to terapia?
Szpila, to o co się klocisz? Wiesz, że Mar haiku nie napisze, to co wyskakujesz z przykladami i pierdolamento na cały portal?
Trzeba było napisać, że ładne zamiast pozorowac na kogoś z wiedzą, gdy z tym krucho...
MartynaM
Ale napisała haiku oscylacyjne, coś się tak tej wiedzy uczepiła, kompleksy masz?
Butów też mi zazdrościsz? A czego mi nie zazdrościsz? ?
Szpila, tych butow to nikt ci nie zazdrości...
MartynaM
Znowu za tłum robisz? De gustibus non est disputandum, człowek dobrze wychowany o tym wie, ty pewnikiem wszyskich byś jednakowo ubrała jak w Korei Północnej ?
Szpila, nie za tłum, ale z dopłatą trudno byloby znaleźć kogoś, kto by w tym czymś wyszedł z chalupy... ja za żadne pieniądze.?
MartynaM
I kto to mówi? Ta co w trampkach lata? W trampkach to się gałę kopie, a nie na ulicę wychodzi ?
W Holandii kobitki w chodakach śmigają, jakoś się nie wstydzą z chałupy wychodzić.
Szpila, moje trampki są z klasą. Ty myślisz, ze ja byle co założę? Bez przesady...
Ale te chodaki, to masakra...
MartynaM
Dla ciebie klasa, a dla innych obciach, dlatego napisałam o gustach i dopiszę jeszcze z Gogola:
Z czego się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie!
Szpila, moje converse, to raczej dla większości klasa sama w sobie... no ale skąd tobie to wiedzieć... jak ty w chodakach czujesz się królową.
Uciekam do roboty, a ty spbie pisz...
MartynaM
Blabla, poniżej crocsy od Balanciagi, nie na martynki kieszeń, dlatego tak jadem strzyka ?
https://s3.viva.pl/viva/pokaz-balenciaga-na-wiosne-2018-buty-crocsy-na-platformach-main-topic-433597-GALLERY_BIG.jpg
MartynaM
Jako robol tyrasz? Hahahaha, wiedziałam, robole mają zmiany ? A to dlatego nic nie czytasz, jedna zmiana na portalu, a druga w robocie, no ni ma kiedy, panie dzieju ?
MartynaM
Hahahha, poniżej trampki od Balenciagi, gratuluję gustu, ahhahaha, pasują do ciebie, hahaha ???
https://www.vogue.pl/a/kontrowersyjne-trampki-balenciagi-na-cale-zycie
Szpila ty naprawdę na rozum z oslem się zamienilas...???
MartynaM
Hahahahhahaha, pasują jak ulał, c'nie? Hahahahha, martynka i jej trampki od Balenciagi ????
ttps://www.vogue.pl/a/kontrowersyjne-trampki-balenciagi-na-cale-zycie
Szpila, ty to pewnie w nocy pracujesz... caly dzień na portalu, a ja w nocy też piszę... co to się narobilo.???
Szpila, trzeba iść z duchem czasu, a nie w chodakach...???
MartynaM
A ty od maszyny odeszłaś? Zaraz cię majster opierdyka, w trampkach jesteś od Balenciagi?
No czymś trzeba zaszpanować, hahahaha, można i trampkami, hahahaha
Nie, w nocy chodzę do restauracji na obiady, na homara w sosie muślinowym, hahahaha, ale nie zakładam trampek od Balenciagi ,hahahahaha ???
Szpila, *majstra * to może ty masz jakiegoś nad sobą... ja zwyczajnie pracuję, bez żadnych takich...???
MartynaM
A ja już wiem skąd te trampki - na lato dziecko, a na zimę trampki i do roboty jeszcze ???
Szpila, ty wszystko wiesz...???????
Jasnowidzaca nawet w ciemnosciach...???
Trampki to zajebiste buty
MartynaM jesteś taka pewna że nie napiszę haiku
O kurka, długa dyskusja...
A ta miniaturka, choć nie chciałabym wyrokować czy można nazwać ją "haiku" (chyba nie, ale wbrew pozorom nie odrzucałabym od razu takiej możliwości) nie jest wcale zła. Być może w licznych pozajapońskich "haiku images" można jakaś filozofię odnaleźć, nie wiem. Chyba jednak nie powinno tam jej być.
Prostota, minimalizm, przyszpilenie chwili, zachwyt (tudzież błysk, zrozumienie) natury (albo i nienatury w haiku nieklasycznych). Bez metafor, bez sztuczek, bez "ja", bez ukrytego przekazu.
Tjeri, dlatego napisałam, że haiku oscylacyjne, czyli mające znamiona haiku, ładne jest, można sobie łatwo zimę wyobrazić ?
Szpilka
Na pewno coś w sobie ma.
Wciąż mało wiem w temacie (a im więcej czytam, tym mniej utworów tworzonych w haikuintencjach jako haiku rozpoznaję), ale tu, mimo naiwności spostrzeżeń w tekście zawartych, coś z haiku jest. A może właśnie dzięki tej naiwności? Bo za nią idzie prostota i jakby dziecięca szczerość?
Tjeri
No właśnie, też zauważyłam dziecięce spojrzenie, dlatego zakwalifikowałam do 'techniki nieprawdopodobnego świata, czyli widzenia przyrody oczami dziecka ?
Szpilka jest jeszcze nieklasyczne haiku
Margerita
Nom i senryu jeszcze, no i nasze polskie maronu ?
*mironu
Szpilka
Swoją drogą piękne imię Miron.
Bettina
Zgadzam się, też mi się podobuje ?
Szpilka co to jest?
Szpilka Zjeb MM jeszcze se urlopu od opowi nie zrobiła? Ma torba zdrowie. Przytaknij jej w końcu, będzie miała mokro i się odpierdoli. ?
ZielonoMi
Biblia
Dach, przez który kapie w dzień zimny, a niewiasta swarliwa są podobni sobie:
Księga Przysłów 27,15
Łojtam, łojtam, ten typ już tak ma, aczkolwiek niebawem nie będzie się z kim kłócić, co fajniejsi się wymiksowali ?
Margerita
Mironu to haiku Białoszewskiego, warto z niego brać przykład i nie kopiować bezrefleksyjnie japońskiej myśli, bo i język różny, poczucie estetyki, kultura. Japońskie haiku ukształtowało się na bazie taoizmu i buddymu zen, a my jesteśmy chrześcijanami, dlatego powinnyśmy pisać po naszemu, zachowując przesłanie haiku. O! ?
butle okien
zatkane
korkami twarzy
kamienie
patrzą
porowato
muchy
wokoło
lampich horyzontów
we widnokrąg
odchodzą i jesiennieją
na rózgi szkicu
Białoszewski
msza pogrzebowa
nagle z trumny dobiega
dzwonek komórki
cisza w oddali
nagle dobiega świat
świadmości
Rozpoczynamy głosowanie!
Zapraszamy do wierszy na Głównej i do linków na Forum: https://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
Liczymy na aktywność w czytaniu prac innych Autorów i pozostawienie komentarza.
Głosujemy do 19 grudnia /niedziela/ godz. 23.59
Dziękuję za udział i zapraszam do zagłosowania!
Literkowa
Ciepły grudzień z bajką o pierzynie.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania