Poprzednie części: LBnR - 2 - Rozpacz Poety
LBnR - 3 - Nie ma orłów w Undredal
Temat: "Why so serious?"
Gdy Lars
opuszcza dom,
poranek milczy
jak owce.
Nie ma orłów
w Undredal?
Może,
nigdy ich
tu nie było?
Wstrzymuje oddech —
wraz z ciszą
wracają:
muchy
srające
w locie.
Myśli o smutku
gęstnieją —
powolne,
bezbrzeżne
morze.
Wśród
sinych z zimna
budynków,
w bezludnych
ulicach
miasta:
milczenie
głupich
owiec.
Nic więcej.
Powietrze jest
słone i lekkie,
dla skrzydeł drzwi
niedomkniętych.
Kochany, dobry, stary Lars.
Dlaczego
tak poważnie
w dębowej
trumnie
leży.
Następne części: LBnR -4 - Nie było mnie na zdjęciu
Komentarze (15)
ten Lars i norweskie klimaty
A może - o wielkie bezbrzeżne morze! - wiersz jest prostolinijny? Narysowany jedną kreską, jak kreskówki “La Linea Balum Balum”.
Dziękuję Asterio. To bardzo miłe.
To będzie dobra edycja :)
Każda edycja jest dobra, wszystkie emocje są ok.
I zapach Skandynawii. Välskrivet.
A umieranie chyba nie ma sensu. Skoro wiemy, że odejdziemy.
Pozdrawiam
Pozdrawiam.
Pozdrawiam!
Dziękuję i pozdrawiam równie serdecznie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania