Poprzednie częściLBnR - 1 - Te wszystkie blizny...

LBnR - 3 - Sprawiedliwy repeler

Sędziowie po pijaku stwierdzili dosadnie:

„Najlepszy z nas ten, co w repeler popadnie!

Albo przyszłe sądowe oraz ważne sprawy,

Werdyktami podeprze wróżąc z fusów kawy.”

 

„A co jest najważniejsze w całym tym chaosie?”

„Nie oszukasz jego, no, po prostu nie da to się!”

„Osądza on zatem wszystko sprawiedliwie?” –

Myśleli oni długo, długo przy tym piwie.

 

Aż się wszyscy w końcu tam na śmierć zachlali!

Gdzie tu morał, kochani, wielcy oraz mali?

Morał z tego taki, rzecz to oczywista:

Śmierć każdego czeka, śmierć najsprawiedliwsza.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania