Taki dziadek to skarb. Nawet jeśli już odszedł, jego miłość do koni, jego opowieści... Wszystko to zostaje z bliskimi. Często ta miłość do koni, czy innych zwierząt, ich rozumienia, udziela się, dzieciom czy wnukom, więc powtarzam, taki dziadek to skarb. 5
Piękna opowieść :) Nie wiadomo, co bardziej wzrusza: ta przepełniona miłością opowieść o Kalinie, czy to, że dziadek już nigdy nie opowie tej historii ponownie. Cudnie to przedstawiłaś :) Pozdrawiam :)
Oh Karola wzruszenie zawsze ma dwa oblicza. Coś przemija i nigdy nie powróci. Coś się zaczyna, ale zawsze jest najważniejsza pamięć. Pozdrawiam serdecznie
To bardziej proza. Miałem kiedyś dziewczynę o imieniu Kalina. Jesteś sprawczynią powrotu do mojej niezbyt sprawiedliwej przeszłości. Duża wiedza o koniach chyba.
Trudno mi potraktować jako wiersz - po zrównaniu tego do prozy nic nie traci i nic nie zyskuje, stylizowana bajka o koniu zaprojektowana pod chwytanie za serce. Mam wrażenie, że opowieść zyskałaby więcej po przemieleniu tej próby balladycznej na pełnoprawną prozę - z odpowiednimi emocjami, z rozrysowaniem charakterów, z nadaniem tej klaczy jakiejś osobowości innej niż jeno żywioł do pokonania odległości.
I niewiele miejsca na interpretację - wszystko dopowiedziane między wierszami byłoby, dla mnie oczywiście, jedynie dopowiadaniem.
Nic odkrywczego zapewne nie napiszę, ale w moim mniemaniu jest to bardzo zgrabnie napisana historia, której nie brakuje elementów emocjonalnych, z super opisami ( tak jak w drugiej ,,zwrotce'') i kilkoma perełkami ( chociażby to ,,chomąto własnych interesów")
A jako że mnie twój utwór urzekł, to daję 5 :)
Znam dziadka, który ożenił się po raz drugi, bo babka miała konia na gospodarstwie. Pamiętam też konia Kasztana, kiedy jeszcze na gospodarstwach, pracowały w polu. Wspomnienia dziadka są wyjątkowe. :) 5
Komentarze (18)
Taki dziadek to skarb. Nawet jeśli już odszedł, jego miłość do koni, jego opowieści... Wszystko to zostaje z bliskimi. Często ta miłość do koni, czy innych zwierząt, ich rozumienia, udziela się, dzieciom czy wnukom, więc powtarzam, taki dziadek to skarb. 5
Masz rację mój dziadek był pod tym względem kopalnią diamentów. Miał bardzo bogate życie i umiał o nim pięknie opowiadać. Pozdrawiam serdecznie
Najgorsze są te opowieści które zostały niedokończone.
Nidopowiedzenia zawsze zostawiają tęsknotę i żal, że nie wiemy co miało być dalej. Dzięki i pozdrawiam cieplutko
Piękna opowieść :) Nie wiadomo, co bardziej wzrusza: ta przepełniona miłością opowieść o Kalinie, czy to, że dziadek już nigdy nie opowie tej historii ponownie. Cudnie to przedstawiłaś :) Pozdrawiam :)
Oh Karola wzruszenie zawsze ma dwa oblicza. Coś przemija i nigdy nie powróci. Coś się zaczyna, ale zawsze jest najważniejsza pamięć. Pozdrawiam serdecznie
To bardziej proza. Miałem kiedyś dziewczynę o imieniu Kalina. Jesteś sprawczynią powrotu do mojej niezbyt sprawiedliwej przeszłości. Duża wiedza o koniach chyba.
To cieszę się, że mogłam przywołać wspomnienia. Czy proza? Ten wiersz tylko można było tak zapisać. Pytanie tylko czy to jest wiersz? Miłego dnia
Kaliny są zawsze piękne, 5!
Dziękuję za wizytę. Ta Kalina była bardzo ważna. Zresztą o koniach można dużo pisać. Mój dziadek całe życie z nimi spędzał. Pozdrawiam
pięć dodałam 41 część Oli
Dzięki Mar... zaglądnę. :)
Zapraszamy na Forum do zagłosowania na najlepszy wiersz zgłoszony do LBnR
Trudno mi potraktować jako wiersz - po zrównaniu tego do prozy nic nie traci i nic nie zyskuje, stylizowana bajka o koniu zaprojektowana pod chwytanie za serce. Mam wrażenie, że opowieść zyskałaby więcej po przemieleniu tej próby balladycznej na pełnoprawną prozę - z odpowiednimi emocjami, z rozrysowaniem charakterów, z nadaniem tej klaczy jakiejś osobowości innej niż jeno żywioł do pokonania odległości.
I niewiele miejsca na interpretację - wszystko dopowiedziane między wierszami byłoby, dla mnie oczywiście, jedynie dopowiadaniem.
Nic odkrywczego zapewne nie napiszę, ale w moim mniemaniu jest to bardzo zgrabnie napisana historia, której nie brakuje elementów emocjonalnych, z super opisami ( tak jak w drugiej ,,zwrotce'') i kilkoma perełkami ( chociażby to ,,chomąto własnych interesów")
A jako że mnie twój utwór urzekł, to daję 5 :)
Cieszy mnie, że urzekła cię Kalina. Zawsze wspomnienia uwalniają emocje i to one mówią wszystko. Pozdrawiam ciepło
Znam dziadka, który ożenił się po raz drugi, bo babka miała konia na gospodarstwie. Pamiętam też konia Kasztana, kiedy jeszcze na gospodarstwach, pracowały w polu. Wspomnienia dziadka są wyjątkowe. :) 5
Chyba większość z nas ma wspomnienia w których zapisany jest koń. Kiedyś był bardzo potrzebnym zwierzęciem. Dzięki. Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania