.

 

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (18)

  • Taki dziadek to skarb. Nawet jeśli już odszedł, jego miłość do koni, jego opowieści... Wszystko to zostaje z bliskimi. Często ta miłość do koni, czy innych zwierząt, ich rozumienia, udziela się, dzieciom czy wnukom, więc powtarzam, taki dziadek to skarb. 5

  • Pasja 30.10.2017

    Masz rację mój dziadek był pod tym względem kopalnią diamentów. Miał bardzo bogate życie i umiał o nim pięknie opowiadać. Pozdrawiam serdecznie

  • Tina12 30.10.2017

    Najgorsze są te opowieści które zostały niedokończone.

  • Pasja 30.10.2017

    Nidopowiedzenia zawsze zostawiają tęsknotę i żal, że nie wiemy co miało być dalej. Dzięki i pozdrawiam cieplutko

  • KarolaKorman 30.10.2017

    Piękna opowieść :) Nie wiadomo, co bardziej wzrusza: ta przepełniona miłością opowieść o Kalinie, czy to, że dziadek już nigdy nie opowie tej historii ponownie. Cudnie to przedstawiłaś :) Pozdrawiam :)

  • Pasja 30.10.2017

    Oh Karola wzruszenie zawsze ma dwa oblicza. Coś przemija i nigdy nie powróci. Coś się zaczyna, ale zawsze jest najważniejsza pamięć. Pozdrawiam serdecznie

  • Gregor 31.10.2017

    To bardziej proza. Miałem kiedyś dziewczynę o imieniu Kalina. Jesteś sprawczynią powrotu do mojej niezbyt sprawiedliwej przeszłości. Duża wiedza o koniach chyba.

  • Pasja 01.11.2017

    To cieszę się, że mogłam przywołać wspomnienia. Czy proza? Ten wiersz tylko można było tak zapisać. Pytanie tylko czy to jest wiersz? Miłego dnia

  • Shemore 31.10.2017

    Kaliny są zawsze piękne, 5!

  • Pasja 01.11.2017

    Dziękuję za wizytę. Ta Kalina była bardzo ważna. Zresztą o koniach można dużo pisać. Mój dziadek całe życie z nimi spędzał. Pozdrawiam

  • Margerita 01.11.2017

    pięć dodałam 41 część Oli

  • Pasja 01.11.2017

    Dzięki Mar... zaglądnę. :)

  • Zapraszamy na Forum do zagłosowania na najlepszy wiersz zgłoszony do LBnR

  • Arysto 06.11.2017

    Trudno mi potraktować jako wiersz - po zrównaniu tego do prozy nic nie traci i nic nie zyskuje, stylizowana bajka o koniu zaprojektowana pod chwytanie za serce. Mam wrażenie, że opowieść zyskałaby więcej po przemieleniu tej próby balladycznej na pełnoprawną prozę - z odpowiednimi emocjami, z rozrysowaniem charakterów, z nadaniem tej klaczy jakiejś osobowości innej niż jeno żywioł do pokonania odległości.

    I niewiele miejsca na interpretację - wszystko dopowiedziane między wierszami byłoby, dla mnie oczywiście, jedynie dopowiadaniem.

  • Krismass 06.11.2017

    Nic odkrywczego zapewne nie napiszę, ale w moim mniemaniu jest to bardzo zgrabnie napisana historia, której nie brakuje elementów emocjonalnych, z super opisami ( tak jak w drugiej ,,zwrotce'') i kilkoma perełkami ( chociażby to ,,chomąto własnych interesów")
    A jako że mnie twój utwór urzekł, to daję 5 :)

  • Pasja 06.11.2017

    Cieszy mnie, że urzekła cię Kalina. Zawsze wspomnienia uwalniają emocje i to one mówią wszystko. Pozdrawiam ciepło

  • Szudracz 07.11.2017

    Znam dziadka, który ożenił się po raz drugi, bo babka miała konia na gospodarstwie. Pamiętam też konia Kasztana, kiedy jeszcze na gospodarstwach, pracowały w polu. Wspomnienia dziadka są wyjątkowe. :) 5

  • Pasja 07.11.2017

    Chyba większość z nas ma wspomnienia w których zapisany jest koń. Kiedyś był bardzo potrzebnym zwierzęciem. Dzięki. Pozdrawiam:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania