"zbyt droga droga do zdrowia" - i jak najbardziej, to.
W ogóle, ciekawa tendencja w tej bitwie. Wiele odsłon dotyka problemów. Mało kto chce się pokusić o chillautowy wydźwięk utworu.
Podobało mi się, Pasja.
Pozdrawiam
Może to coś oznacza? Spokojny wydźwięk, tak pewnie tako, bo dzieciństwo powinno być takie. Beztroskie i spokojne. Jednak pewnie ma wiele twarzy.
Dziękuję.
Po pierwszych wersach pomyślałam o reptilianach, o których głośno w pewnych kręgach, ale kolejne wyrwały mnie z tej błędnej interpretacji. Zrozumiałam sens i pochylam się nisko nad problemem.
,,każdy dotyk uśmiech pocałunek mamy
tak boli'' - dosłowne, ale jakże trafne
wielkie 5 :) Pozdrawiam :)
Jakiś czas temu w mediach była pokazana historia chłopczyka, którego mama zbierała fundusze na wyjazd do USA, by tam podjąć leczenie.
I udało się. Wyjechali. Dobre jest społeczeństwo. Wrażliwe jest. I hojne. Alleluja!
Temat ważny. I sprawnie opisany.
Czuć ciężar problemu, ale podany w delikatnych metaforach.
Współczesny problem: nakłady finansowe i nikła nadzieja na odzyskanie zdrowia. Piękna zwrotka:
"sieroty dwudziestego pierwszego wieku
zapomniane
w czterech ścianach
żyją jak w bawełnianym kokonie
każdy dotyk uśmiech pocałunek mamy
tak boli"
Pozdrowienia!
Orszula była w terenach. A ja jestem Urszula. I nic nowego nie odkryłaś.
Pozdrawiam
Anonim10.01.2018
Historia, która chwyta za serce ! Wywołuje mieszankę uczuć, ale też przypomina o bezradności... i wtedy:
"proste tak trudne marzenia", bo
"żyją jak w bawełnianym kokonie" i
"świadome że nigdy nie będą sprawne do końca"
Pozdrawiam :-)
Dla ludzi patrzących z daleka, może oglądający w telewizji, to po prostu nie ich sprawa, nie ich problem. Takie dzieci, osoby, "motyle", są tylko numerkami w statystyce, dzięki którym można zaoszczędzić kolejne procenty, w budżecie państwa, bo przecież, to takie rzadkie, tak ich mało, więc nikt głośno nie będzie krzyczał.
Ciężki problem poruszyłaś Pasjo. Pozdrawiam 5
Zaczerpnęłaś całkiem sporo z morza cierpienia rozlanego wokoło nas i najgorsze w tym wszystkim jest to, że najwięcej współczucia mają ci, co o finansowaniu służby zdrowia nie decydują.
Pozdrawiam 5
Komentarze (21)
"napraw mnie świecie" - kupuje to.
"zbyt droga droga do zdrowia" - i jak najbardziej, to.
W ogóle, ciekawa tendencja w tej bitwie. Wiele odsłon dotyka problemów. Mało kto chce się pokusić o chillautowy wydźwięk utworu.
Podobało mi się, Pasja.
Pozdrawiam
Może to coś oznacza? Spokojny wydźwięk, tak pewnie tako, bo dzieciństwo powinno być takie. Beztroskie i spokojne. Jednak pewnie ma wiele twarzy.
Dziękuję.
Po pierwszych wersach pomyślałam o reptilianach, o których głośno w pewnych kręgach, ale kolejne wyrwały mnie z tej błędnej interpretacji. Zrozumiałam sens i pochylam się nisko nad problemem.
,,każdy dotyk uśmiech pocałunek mamy
tak boli'' - dosłowne, ale jakże trafne
wielkie 5 :) Pozdrawiam :)
Problem dotyczący tylko ponoć 200 dzieci w Polsce. To tak mało, a zarazem dużo dla zainteresowanych.
Pozdrawiam cieplutko
Jakiś czas temu w mediach była pokazana historia chłopczyka, którego mama zbierała fundusze na wyjazd do USA, by tam podjąć leczenie.
I udało się. Wyjechali. Dobre jest społeczeństwo. Wrażliwe jest. I hojne. Alleluja!
Temat ważny. I sprawnie opisany.
Czuć ciężar problemu, ale podany w delikatnych metaforach.
Bardzo ważny, ale wolimy dawać pieniądze na kościelne fanaberie zamiast przyjąć ustawę o finansowaniu.
Pozdrawiam
Współczesny problem: nakłady finansowe i nikła nadzieja na odzyskanie zdrowia. Piękna zwrotka:
"sieroty dwudziestego pierwszego wieku
zapomniane
w czterech ścianach
żyją jak w bawełnianym kokonie
każdy dotyk uśmiech pocałunek mamy
tak boli"
Pozdrowienia!
Dziękuję Bożenko za odczytanie problemu.
Ukłony
"krzyczą nieme motyle" - bardzo wymowne.
Smutek wyziera z każdego wersu.
Bardzo wymowny utwór, z misją, wołanie o zrozumienie, o pomoc.
Pozdrawiam
Agnieszko to tylko kropla w tym całym bagnie.
Pozdrawiam serdecznie
smutno mi
Bo problem jest smutny.
Pozdrawiam
To jest mega nie fair że w XXI wieku kasa dyktuje kto ma żyć a kto nie!
Taka polityka, a jak nie wiemy o co chodzi, to o pieniądze.
Ukłony
Ula to było w trenach.
Orszula była w terenach. A ja jestem Urszula. I nic nowego nie odkryłaś.
Pozdrawiam
Historia, która chwyta za serce ! Wywołuje mieszankę uczuć, ale też przypomina o bezradności... i wtedy:
"proste tak trudne marzenia", bo
"żyją jak w bawełnianym kokonie" i
"świadome że nigdy nie będą sprawne do końca"
Pozdrawiam :-)
Dziękuję Ci wielki człowieku o sercu gołębim.
Ukłony
:-)
Dla ludzi patrzących z daleka, może oglądający w telewizji, to po prostu nie ich sprawa, nie ich problem. Takie dzieci, osoby, "motyle", są tylko numerkami w statystyce, dzięki którym można zaoszczędzić kolejne procenty, w budżecie państwa, bo przecież, to takie rzadkie, tak ich mało, więc nikt głośno nie będzie krzyczał.
Ciężki problem poruszyłaś Pasjo. Pozdrawiam 5
Zaczerpnęłaś całkiem sporo z morza cierpienia rozlanego wokoło nas i najgorsze w tym wszystkim jest to, że najwięcej współczucia mają ci, co o finansowaniu służby zdrowia nie decydują.
Pozdrawiam 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania