Jest też wodne życie, wszystkie te planktony i inne błąkany. - świetne. uwielbiam takie wymyślanie słów
Proza poetycka i jakże namacalna.
inaczej i jest super
Pozdrówka
"Morze łuszczy się jak druciana kolczuga, martwe i puste.
Czasem ptak zaleci nagle, a i z daleka zasnuje się dym parowca. Jest też wodne życie, wszystkie te planktony i inne błąkany. Głębina napęczniała życiem i mrowiem.
To dlaczego?
Stąd dla oka wydaje się ono martwym jak kwas siarkowy w butli.
Skała urwiska czekoladowa z wymieszanym niebieskim łupkiem stoi zastraszona. Jak latarnia spogląda na wzburzone fale, które wyszorowały jej kamienne stopy do białości.
Kwintal, może dwa dalej bałwani się rozbisurmaniony żywioł."
Jestem oczarowana opisem!
Jestem oczarowana słownictwem!
Jestem oczarowana całością!
Kseruję dla potomnych, co by wiedzieli, jak cudownie można malować słowem!
Poezja! Miodzio, paluszki lizać!
Cicho trzeba mówić, aby nie obudzić bałwanów. Dziękuję za tak pochlebne słowa.
Morze jest tak bogate w barwy, że można mówić słowami godzinami.
Miłego dnia:)
Dobry wieczór,
Piękne te opisy zawarłaś w tym tekście. Szczególnie "Czasem ptak zaleci nagle, a i z daleka zasnuje się dym parowca. "; "Morze załamuje się niczym promień w pryzmacie." czy "Leżą wszędzie spienione grona jak zaśniady i czepiają się kamieni."
I to nieszablonowe, wyszukane słownictwo np. tu "Kwintal, może dwa dalej bałwani się rozbisurmaniony żywioł."
I to ostatnie zdanie "Na horyzoncie już krzywej łodzi nie widać..." - smutne, refleksyjne. Wszystko przemija...
Wspaniały tekst. Jestem pod ogromnym wrażeniem.
Pozdrawiam :)
Prawdopodobnie pierwszy raz morze żyje bez wiatru, lecz jeżeli jest jak kwas, który tylko czeka w uśpieniu by nierozważnego zaatakować, albo po wlaniu w akumulator bezpiecznie wyzwolić swoje energię. To wszystko może się zdarzyć.
Komentarze (15)
Jest też wodne życie, wszystkie te planktony i inne błąkany. - świetne. uwielbiam takie wymyślanie słów
Proza poetycka i jakże namacalna.
inaczej i jest super
Pozdrówka
Dziękuję za namacalność prozy. O to mi chodziło.
Pozdrawiam serdecznie
Proza poetycka, to na pewno Twój bardzo mocny punkt. Gra odczuciami, obrazami - spoko można zrobić ze słowem, jeśli się wie jak.
Oj tam i kto to mówi. Cieszę, że mogłam wstrząsnąć.
Pozdrawiam:)
Ten fragment jest Przeboski!!!!!!!!!!!
"Morze łuszczy się jak druciana kolczuga, martwe i puste.
Czasem ptak zaleci nagle, a i z daleka zasnuje się dym parowca. Jest też wodne życie, wszystkie te planktony i inne błąkany. Głębina napęczniała życiem i mrowiem.
To dlaczego?
Stąd dla oka wydaje się ono martwym jak kwas siarkowy w butli.
Skała urwiska czekoladowa z wymieszanym niebieskim łupkiem stoi zastraszona. Jak latarnia spogląda na wzburzone fale, które wyszorowały jej kamienne stopy do białości.
Kwintal, może dwa dalej bałwani się rozbisurmaniony żywioł."
Jestem oczarowana opisem!
Jestem oczarowana słownictwem!
Jestem oczarowana całością!
Kseruję dla potomnych, co by wiedzieli, jak cudownie można malować słowem!
Poezja! Miodzio, paluszki lizać!
!!!!!
Cicho trzeba mówić, aby nie obudzić bałwanów. Dziękuję za tak pochlebne słowa.
Morze jest tak bogate w barwy, że można mówić słowami godzinami.
Miłego dnia:)
Fantastyczny obraz morza, mnóstwo ciekawych metafor i pejzaży. Gratuluję wyobraźni i chylę czoła przed cudowną prozą poetycką. Pozdrowienia!
Miło cię gościć i słyszeć takie słowa.
Miłego dnia życzę.:)
Dobry wieczór,
Piękne te opisy zawarłaś w tym tekście. Szczególnie "Czasem ptak zaleci nagle, a i z daleka zasnuje się dym parowca. "; "Morze załamuje się niczym promień w pryzmacie." czy "Leżą wszędzie spienione grona jak zaśniady i czepiają się kamieni."
I to nieszablonowe, wyszukane słownictwo np. tu "Kwintal, może dwa dalej bałwani się rozbisurmaniony żywioł."
I to ostatnie zdanie "Na horyzoncie już krzywej łodzi nie widać..." - smutne, refleksyjne. Wszystko przemija...
Wspaniały tekst. Jestem pod ogromnym wrażeniem.
Pozdrawiam :)
Dziękuję za ciekawy komentarz i trochę refleksji o przemijaniu.
Miłej nocy
Rozpoczęte głosowanie na Forum.
Zapraszamy!
Trochę nie na temat, ale zajrzyj na pocztę swoją.
Ok. Już zajrzałam.:)
Prawdopodobnie pierwszy raz morze żyje bez wiatru, lecz jeżeli jest jak kwas, który tylko czeka w uśpieniu by nierozważnego zaatakować, albo po wlaniu w akumulator bezpiecznie wyzwolić swoje energię. To wszystko może się zdarzyć.
Morze jest nadzwyczaj spokojne, gdy nikt go nie zdenerwuje. Wtedy burzy się i rzuca falami.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania