Ten wiersz jest dla mnie trudniejszy, dzisiaj czytałam go kilka dobrych razy. Przemawia do mnie metafora sumienia, które możemy uciszać, a ono i tak będzie wracać. Mam słabość do wierszy, które wymagają od nas głębszej zadumy, 5. Perełki w szarej rzeczywistości.
Tak po mojemu to wewnętrznym wrogiem jest tu strach. Podoba mi się, chociaż jakoś tą druga zwrotkę, źle się czyta, ale wiesz to tylko moje zdanie, nie mam ku temu żadnych argumentów prócz intuicji:) Miło widzieć Cię w bitwie. Swój utwór wycofałam, ale może jeszcze coś spłodzę.
Pozdrawiam serdecznie!
Ta druga jest umyślnie, bo to ona tak naprawdę dużo wyjaśnia... sama nie wiem czemu wlazłam do bitwy, temat mi się spodobał i tak zajrzałam w siebie...
Piękne.
Nie wiem dlaczego, ale to "zamknięcie" kojarzy mi się ze słoikiem. Mało powietrza, brak możliwości złapania głębszego oddechu.
Słowa nabrzmiałe gniewem, jego słowa? On ubiera podmiot liryczny w nie, wpycha go tam, tak to widzę. Podmiot w końcu domaga się, by przestał. Krzyk wyrazem jego rozpaczy.
"jeżeli nie odpuści/ wyrzucę go poza samotność"
to jest ładne. Widzę to tak, że podmiot skazuje jego na towarzystwo. Kogo, czego? Albo, po prostu, skazuje na samotność przez wielkie "S".
To drugie przekombinowane, ale ciężko mi zobaczyć inne rozwiązanie.
"Niech zdycha/rozdarty na dwoje"
Też perełka. Tylko dlaczego rozdarty?
Hmm, tu być może chodzi o to, że... dobra, nie zgadnę, póki nie odkryję kim jest "on".
Wewnętrzny wróg, czyli ktoś w środku. Kurczę, jak dla mnie (może za długo siedzę w tych klimatach, to pewnie przez to), to tym wrogiem jest jakiś rodzaj anioła stróża. Wyobrażam to sobie tak: staje się sumieniem, mówi do podmiotu: jesteś taki/taka.
Podmiot w końcu ucisza go. Potem anioł się wścieka, i jego gniew staje się cierpieniem tego, który go nosi.
Nie jest pępkiem świata i jest tylko podmiotu. Znaczy, powinien się dostosować do odczuć podmiotu i go nie oceniać.
I teraz, wyrzucenie go poza samotność... może skazanie na pobratymców, ale jednocześnie wykluczenie z tej symbiozy z człowiekiem.
Rozdarcie na pół świadczy o tym, że z jednej strony chce zostać, zależy mu, a z drugiej jest toksyczny dla tego, z kim ma więź.
Tylko tak mogę to odczytać, żeby ujrzeć sens. Ech, co tu dużo mówić, interpretacje są strasznie trudne.
Brawo za wiersz.
Zły podałaś link. Wchodzi się na główną, zamiast tutaj.
Nie wiem kto znalazł. Czy to może być druga osoba? Kłuć mi się interpretacja u Ciebie. Nie będę wymyślać na siłę.
A to jest git. Mała zwięzła forma w sposób inteligentny obejmująca napięcie emocjonalne. To akurat podoba mi się, bo podoba się mojej duszy, a tej nigdy się nie sprzeniewierzam.
betti Pisałem o formie, nie o treści czyli o tym, co się widzi, kiedy odejdzie się na tyle daleko, aby nie rozróżnić literek. Czyli o formie w jej najprostszej definicji: forma jest kształtem. Wówczas wiersz przybiera kształt klocków lego, które są i inteligentne (w dziedzinie robotyki robią z nich niesamowite rzeczy) i niosą napięcie emocjonalne, bo sprawiają dużo frajdy nie tylko dzieciom. Jeżeli podejdzie się bliżej, tak aby rozróżnić kształt literek wiersz okazuje się taki jak wszystkie Twoje: pospolity i infantylny. Sorry, nie zrozumieliśmy się, pisałem tylko o formie w jej najprostszej definicji, czyli o kształcie fizycznym Zresztą to nie Twoja zasługa - kształt wyszedł przypadkowo, poza tym wszystko jest podobne do klocków lego:)
Z takim poziomem umysłowym to się Andrzej możesz pobawić swoim fiutem, a nie jakimkolwiek tworem intelektualnym, a już na pewno nie moim. Dobra, dosyć tej ciuciubabki głupi pajacu.
1) Nie reagujesz na negatywne komentarze, bo doskonale wiesz, że Twoje wiersze są gówniane i nie muszą mieć jakiejkolwiek jakości, bowiem głównym i jedynym celem twojego pobytu tutaj jest hejt.
2) Grasz kobietę miękki fiucie i duża część juzerów, chociaż wie, że jesteś miękkim fiutem, a nie cipą podejmuje te grę i traktuje cię tak jak chcesz - jak kobietę. Ich sprawa.
3) Posługujesz się pajacu co najmniej trzema kontami.
4) Ostatecznym celem twoim szczylu jest zniechęcenie wartościowych użytkowników i zrobienia z opowi takiego samego gówna, jakim jest parę innych portali,z którymi współpracujesz.
5) Jedynym sposobem na wyrugowanie takich mend jak ty miękki fiucie jest stuprocentowe ignorowanie wszelkiej twojej aktywności, do czego próbowałem i wprost, i nie wprost przekonać użytkowników.
Niestety głupi pajacu punkt 5 jest moją porażką, więc nadal będziesz królem tego portalu, ale nie przez swoją siłę lecz przez słabość innych użytkowników.
Nachszon Ciebie chyba Bóg opuścił... nie wiem już czy się śmiać czy płakać nad Tobą tzn. na tą Twoją inteligencją. Za nic nie mogę pojąć, czemu Ty we mnie chłopa widzisz i to jeszcze w trzech osobach...
Wiem jednak, że zalazłam Ci za skórę i jak widać - mocno. Tylko że niewiele mnie to obchodzi. Napisałeś komentarz z duszy jakoby, niewiele mnie to ruszyło, więc chcesz jakoś zatrzeć wrażenie, można i tak, jednak mnie osobiście to śmieszy. Piszesz, że niewiele sobie robię z negatywnych komentarzy, po Tobie przykład, że z pozytywnych robię sobie tyle samo. MYŚLAŁEŚ, ŻE JAK MI POSŁODZISZ, TO PADNĘ Z WRAŻENIA? BARDZO ŚMIESZNE...
Czy Bóg mnie opuścił, nie wiem, ale oby nigdy się to nie stało. Ale nie opuściła mnie wiedza technologiczna, za którą płaci mi się niezłe pieniądze od kilkudziesięciu lat. Przejrzyj dokładnie swoje maile głupi pajacu.
Nachszon wiedzę jakąś na pewno posiadasz, chociaż nie podoba mi się Twoja wolna od myślenia przestrzeń... Głupich, to sobie w rodzinie poszukaj... gdybym była głupia, to bym ci z ręki jadła... na szczęście potrafię odróżnić atrapy od ludzi.
Nachszon przepraszam bardzo, że się wtrącam, ale:
Przekonywanie betti i przy okazji każdego, kto spojrzy na komentarze, że betti jest jakimś Andrzejem, jest dość hmm... śmieszne. Tak jak i wszystkie teorie spiskowe na tym portalu.
Druga sprawa to wyzwiska. W takiej ilości i tak użyte kompromitują Cię.
Ja nie czułabym się przekonana, gdybym była na etapie wyrabiania sobie zdania o Betti. Na szczęście to mam już wyrobione, i żadne komentarze innych juzerów mnie z tego tropu nie zwiodą.
Enchanteuse dzisiaj nie ma zabawy... nudy, ale niech się wyrabiają, może z czasem czegoś się nauczą... Dziękuję, za Twoją odwagę, co prawda pokazałaś Nachszonowi jaja, pewnie niedługo i Ciebie weźmie za faceta...
Enchanteuse weź się przejedź porządnie po tej nędznej kreaturze, wtedy da Ci spokój. To tchórz, który chowa się za innym nickiem, niż oficjalnie ma na portalu. Betinka już spalona, więc gregor jeszcze w użyciu...
betti szkoda mi energii. Wolę ją poświęcić na komentowanie Pięciuset mil. Niech i on po mnie jedzie, proszę bardzo. Czasy niedowartościowania siebie mam już na szczęście za sobą ;)
Tobie też radzę nie dyskutować. Wdawanie się w gównoburze nigdy niczego dobrego nie przyniosło.
Ale oczywiście, zrobisz jak chcesz.
Nachszon 27 min. temu
Czy Bóg mnie opuścił, nie wiem, ale oby nigdy się to nie stało. Ale nie opuściła mnie wiedza technologiczna, za którą płaci mi się niezłe pieniądze od kilkudziesięciu lat. Przejrzyj dokładnie swoje maile głupi pajacu
O, jakie maile chodzi?
Pisaliście ze sobą maile?
Ale się pokłóciliście?
A, i dlatego ta wojenka...
"aż do krzyku o milczenie" - czasem się zastanawiam jak proste połączenie dwóch oddalonych od siebie słów potrafi mnie zachwycić. Od tego momentu zaczęła się przygoda. Nie ukrywam że po pierwszym przeczytaniu pomyślałem " No takie, dobre. Dobre i tyle". Przeczytałem drugi raz, nie wiem dlaczego. I tutaj już wsiąkłem, przeczytałem trzeci raz i za każdym razem można ten wiersz inaczej zinterpretować. Najbardziej przypomina mi to dość prosty strach"
"Znalazł mnie" - dopadł, znalazł, czyli cały czas był, tylko szukał. Bohater wie, że on będzie jednak chce się od niego uwolnić. Chce móc wydać z siebie krzyk, aby strach nie przejął kontroli. Mimo to on dusi go w gniewie, w szale. Strach należy tylko do bohatera, jest tylko jego, zdążył się z nim oswoić jednak pragnie innych emocji, gdyż strach nie jest tutaj pępkiem świata.
"jeżeli nie odpuści
wyrzucę go poza samotność " - i tutaj dobre podsumowanie uczuć bohatera. Wiemy jak wygląda samotność, jednak towarzyszą nam w dalszym ciągu emocje. Dla emocji jaką jest strach największą karą byłoby wyrzucenie go z jego świata. Wiersz jak dla mnie prosty i zarazem mocny. Jednak końcówka szczególnie "niech zdycha" troszkę psuje mi tutaj nastrój. Ale to tylko moja interpretacja więc, moje stwierdzenie. Na pewno wrócę po więcej :)
Komentarze (54)
czuję, że trochę to zbyt oczywiste.
ale co jest dla Cienie takie oczywiste, konkrety poproszę, jeżeli to nie problem oczywiście.
betti
"teraz dusi we własnym gniewie
przecież jest tylko mój
powinien liczyć się z opinią
że nie jest pępkiem świata
jeżeli nie odpuści
wyrzucę go poza samotność"
zygula przytoczyłaś fragment, nie potrafisz odnieść się do niego własnymi słowami?
pstryczek w nosek, przepraszam
zygula pokaż pazurki, nie wstydź się...
Ciebie - korekta
Niektóre rzeczy lepiej przemilczeć, gniew nie jest dobrym rozwiązaniem, a kiedyś i tak nas ktoś z tego wszystkiego rozliczy. 5
Ten wiersz jest dla mnie trudniejszy, dzisiaj czytałam go kilka dobrych razy. Przemawia do mnie metafora sumienia, które możemy uciszać, a ono i tak będzie wracać. Mam słabość do wierszy, które wymagają od nas głębszej zadumy, 5. Perełki w szarej rzeczywistości.
Witamy w Bitwie!
Prosimy umieścić link na Forum http://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-rymy-10-linki-do-w422/
Druga i trzecia zwrotka moim zdaniem są zbędne, niepotrzebne dopowiedzenie, ale za to pierwsza bardzo dobra.
Pzdr
Jarek, dzięki za wizytę.
Buziak, piękne jet to że potrafisz się zagłębiać, że zadajesz sobie trud,,, dziękuję.
Maurycy dziękuję, ale bez nich, to byłby groch z kapistą...
Pozdrawiam.
Tak po mojemu to wewnętrznym wrogiem jest tu strach. Podoba mi się, chociaż jakoś tą druga zwrotkę, źle się czyta, ale wiesz to tylko moje zdanie, nie mam ku temu żadnych argumentów prócz intuicji:) Miło widzieć Cię w bitwie. Swój utwór wycofałam, ale może jeszcze coś spłodzę.
Pozdrawiam serdecznie!
Ta druga jest umyślnie, bo to ona tak naprawdę dużo wyjaśnia... sama nie wiem czemu wlazłam do bitwy, temat mi się spodobał i tak zajrzałam w siebie...
Zgadzam się z kolegą wyżej. Pierwsza zwrotka bardzo na tak. Ode mnie pięć gwiazdek.
Pewnie też myślisz, że chodzi o strach,,, ale nie. Niemniej dzięki za komentarz.
betti Szczerze mówiąc, nie interpretowałam tego, bo poezja to dla mnie czarna magia. :X
Piękne.
Nie wiem dlaczego, ale to "zamknięcie" kojarzy mi się ze słoikiem. Mało powietrza, brak możliwości złapania głębszego oddechu.
Słowa nabrzmiałe gniewem, jego słowa? On ubiera podmiot liryczny w nie, wpycha go tam, tak to widzę. Podmiot w końcu domaga się, by przestał. Krzyk wyrazem jego rozpaczy.
"jeżeli nie odpuści/ wyrzucę go poza samotność"
to jest ładne. Widzę to tak, że podmiot skazuje jego na towarzystwo. Kogo, czego? Albo, po prostu, skazuje na samotność przez wielkie "S".
To drugie przekombinowane, ale ciężko mi zobaczyć inne rozwiązanie.
"Niech zdycha/rozdarty na dwoje"
Też perełka. Tylko dlaczego rozdarty?
Hmm, tu być może chodzi o to, że... dobra, nie zgadnę, póki nie odkryję kim jest "on".
Wewnętrzny wróg, czyli ktoś w środku. Kurczę, jak dla mnie (może za długo siedzę w tych klimatach, to pewnie przez to), to tym wrogiem jest jakiś rodzaj anioła stróża. Wyobrażam to sobie tak: staje się sumieniem, mówi do podmiotu: jesteś taki/taka.
Podmiot w końcu ucisza go. Potem anioł się wścieka, i jego gniew staje się cierpieniem tego, który go nosi.
Nie jest pępkiem świata i jest tylko podmiotu. Znaczy, powinien się dostosować do odczuć podmiotu i go nie oceniać.
I teraz, wyrzucenie go poza samotność... może skazanie na pobratymców, ale jednocześnie wykluczenie z tej symbiozy z człowiekiem.
Rozdarcie na pół świadczy o tym, że z jednej strony chce zostać, zależy mu, a z drugiej jest toksyczny dla tego, z kim ma więź.
Tylko tak mogę to odczytać, żeby ujrzeć sens. Ech, co tu dużo mówić, interpretacje są strasznie trudne.
Brawo za wiersz.
(*****)
Piękna interpretacja, zadałaś sobie trud zajrzenia bardzo głęboko i bardzo Ci za to dziękuję.
Pozdrawiam.
Zły podałaś link. Wchodzi się na główną, zamiast tutaj.
Nie wiem kto znalazł. Czy to może być druga osoba? Kłuć mi się interpretacja u Ciebie. Nie będę wymyślać na siłę.
A to jest git. Mała zwięzła forma w sposób inteligentny obejmująca napięcie emocjonalne. To akurat podoba mi się, bo podoba się mojej duszy, a tej nigdy się nie sprzeniewierzam.
A to żeś pojechał... przecież ja zawsze małe, zwięzłe formy...
betti Pisałem o formie, nie o treści czyli o tym, co się widzi, kiedy odejdzie się na tyle daleko, aby nie rozróżnić literek. Czyli o formie w jej najprostszej definicji: forma jest kształtem. Wówczas wiersz przybiera kształt klocków lego, które są i inteligentne (w dziedzinie robotyki robią z nich niesamowite rzeczy) i niosą napięcie emocjonalne, bo sprawiają dużo frajdy nie tylko dzieciom. Jeżeli podejdzie się bliżej, tak aby rozróżnić kształt literek wiersz okazuje się taki jak wszystkie Twoje: pospolity i infantylny. Sorry, nie zrozumieliśmy się, pisałem tylko o formie w jej najprostszej definicji, czyli o kształcie fizycznym Zresztą to nie Twoja zasługa - kształt wyszedł przypadkowo, poza tym wszystko jest podobne do klocków lego:)
Nachszon gubisz się.. ale ja to lubię. Nic mnie tak nie śmieszy jak takie ''mądrości''.
Daj jakiś swój wiersz, pobawimy się...
Z takim poziomem umysłowym to się Andrzej możesz pobawić swoim fiutem, a nie jakimkolwiek tworem intelektualnym, a już na pewno nie moim. Dobra, dosyć tej ciuciubabki głupi pajacu.
1) Nie reagujesz na negatywne komentarze, bo doskonale wiesz, że Twoje wiersze są gówniane i nie muszą mieć jakiejkolwiek jakości, bowiem głównym i jedynym celem twojego pobytu tutaj jest hejt.
2) Grasz kobietę miękki fiucie i duża część juzerów, chociaż wie, że jesteś miękkim fiutem, a nie cipą podejmuje te grę i traktuje cię tak jak chcesz - jak kobietę. Ich sprawa.
3) Posługujesz się pajacu co najmniej trzema kontami.
4) Ostatecznym celem twoim szczylu jest zniechęcenie wartościowych użytkowników i zrobienia z opowi takiego samego gówna, jakim jest parę innych portali,z którymi współpracujesz.
5) Jedynym sposobem na wyrugowanie takich mend jak ty miękki fiucie jest stuprocentowe ignorowanie wszelkiej twojej aktywności, do czego próbowałem i wprost, i nie wprost przekonać użytkowników.
Niestety głupi pajacu punkt 5 jest moją porażką, więc nadal będziesz królem tego portalu, ale nie przez swoją siłę lecz przez słabość innych użytkowników.
Nachszon Ciebie chyba Bóg opuścił... nie wiem już czy się śmiać czy płakać nad Tobą tzn. na tą Twoją inteligencją. Za nic nie mogę pojąć, czemu Ty we mnie chłopa widzisz i to jeszcze w trzech osobach...
Wiem jednak, że zalazłam Ci za skórę i jak widać - mocno. Tylko że niewiele mnie to obchodzi. Napisałeś komentarz z duszy jakoby, niewiele mnie to ruszyło, więc chcesz jakoś zatrzeć wrażenie, można i tak, jednak mnie osobiście to śmieszy. Piszesz, że niewiele sobie robię z negatywnych komentarzy, po Tobie przykład, że z pozytywnych robię sobie tyle samo. MYŚLAŁEŚ, ŻE JAK MI POSŁODZISZ, TO PADNĘ Z WRAŻENIA? BARDZO ŚMIESZNE...
Czy Bóg mnie opuścił, nie wiem, ale oby nigdy się to nie stało. Ale nie opuściła mnie wiedza technologiczna, za którą płaci mi się niezłe pieniądze od kilkudziesięciu lat. Przejrzyj dokładnie swoje maile głupi pajacu.
Nachszon wiedzę jakąś na pewno posiadasz, chociaż nie podoba mi się Twoja wolna od myślenia przestrzeń... Głupich, to sobie w rodzinie poszukaj... gdybym była głupia, to bym ci z ręki jadła... na szczęście potrafię odróżnić atrapy od ludzi.
Nachszon przepraszam bardzo, że się wtrącam, ale:
Przekonywanie betti i przy okazji każdego, kto spojrzy na komentarze, że betti jest jakimś Andrzejem, jest dość hmm... śmieszne. Tak jak i wszystkie teorie spiskowe na tym portalu.
Druga sprawa to wyzwiska. W takiej ilości i tak użyte kompromitują Cię.
Ja nie czułabym się przekonana, gdybym była na etapie wyrabiania sobie zdania o Betti. Na szczęście to mam już wyrobione, i żadne komentarze innych juzerów mnie z tego tropu nie zwiodą.
Tyle ode moi.
Enchanteuse karaluszku jesteś bardzo przemądrzała
xD
Dobra, nie dam się w to wciągnąć, karaluszku. Idę poczytać jakiś tekst. Bawcie się dobrze.
Enchanteuse mały karaluszku baw się też dobrze
Enchanteuse dzisiaj nie ma zabawy... nudy, ale niech się wyrabiają, może z czasem czegoś się nauczą... Dziękuję, za Twoją odwagę, co prawda pokazałaś Nachszonowi jaja, pewnie niedługo i Ciebie weźmie za faceta...
Gregor mam taki zamiar.
Baj
betti oj, miałabym z tego niezłą bekę :)
Szczególnie, że mam na avku swój ryjek.
Enchanteuse nie masz czym się chwalić. Takie ryjek pospolity i niezbyt uroczy.
Enchanteuse ja też
Enchanteuse ja nie wiem czy to na pewno Twój... trzeba by zapytać Nachszona, on znawca... ha, ha, ha
betti z tego ósmego piętra same klony zaatakowały opowi.
Gregor cóż, trudno. Nie musi Ci się podobać. Tu nie wybieg modelek.
Przynajmniej jest MÓJ. Tymczasem żegnam już definitywnie.
Enchanteuse weź się przejedź porządnie po tej nędznej kreaturze, wtedy da Ci spokój. To tchórz, który chowa się za innym nickiem, niż oficjalnie ma na portalu. Betinka już spalona, więc gregor jeszcze w użyciu...
betti szkoda mi energii. Wolę ją poświęcić na komentowanie Pięciuset mil. Niech i on po mnie jedzie, proszę bardzo. Czasy niedowartościowania siebie mam już na szczęście za sobą ;)
Tobie też radzę nie dyskutować. Wdawanie się w gównoburze nigdy niczego dobrego nie przyniosło.
Ale oczywiście, zrobisz jak chcesz.
Enchanteuse nie chodzi, żeby się dowartościować... mnie śmieszy grzebanie w mrowisku.
Nachszon przejrzałam swoje maile i szczerze mówiąc żadnych śmieci nie znalazłam, więc nie wiem o czym ty...
O, kurczaki!!!
betti karaluszku znowu podskakujesz?
dobranoc babo chłopy
Nachszon 27 min. temu
Czy Bóg mnie opuścił, nie wiem, ale oby nigdy się to nie stało. Ale nie opuściła mnie wiedza technologiczna, za którą płaci mi się niezłe pieniądze od kilkudziesięciu lat. Przejrzyj dokładnie swoje maile głupi pajacu
O, jakie maile chodzi?
Pisaliście ze sobą maile?
Ale się pokłóciliście?
A, i dlatego ta wojenka...
Tak, Aisak, Nachszon mnie kochał, teraz mu przeszło, bo poezji jego nie doceniam... tragedia.
Rany, wszyscy cię kochali...
To jakaś epidemia.
Jedno jest pewne.
Pan Gęś pisze lepiej od ciebie.
Taka prawda. Pogódź się z tym.
I ja też trochę lepiej xDDD
Też tego nie rozumiem...
Pan Gęś pisze lepiej od Ciebie, ale nie daj mu się zjeść, bo trzyma Ciebie na widelcu... Nie wierz w żadne słowo tego faceta.
Aisak wiadomo, że Ty najlepszą grafomanię tutaj piszesz, nawet nie kwestionuję...
Jejku, ludzie nie macie co robić?
Kurde, niepotrzebnie znowu się wtrąciłam.
To nie moja wojna.
To moja sprawa.
To wasza wojenka
A moja zabawa.
Narka ludzie.
Piszcie wiersze, a nie jakieś głupoty.
"aż do krzyku o milczenie" - czasem się zastanawiam jak proste połączenie dwóch oddalonych od siebie słów potrafi mnie zachwycić. Od tego momentu zaczęła się przygoda. Nie ukrywam że po pierwszym przeczytaniu pomyślałem " No takie, dobre. Dobre i tyle". Przeczytałem drugi raz, nie wiem dlaczego. I tutaj już wsiąkłem, przeczytałem trzeci raz i za każdym razem można ten wiersz inaczej zinterpretować. Najbardziej przypomina mi to dość prosty strach"
"Znalazł mnie" - dopadł, znalazł, czyli cały czas był, tylko szukał. Bohater wie, że on będzie jednak chce się od niego uwolnić. Chce móc wydać z siebie krzyk, aby strach nie przejął kontroli. Mimo to on dusi go w gniewie, w szale. Strach należy tylko do bohatera, jest tylko jego, zdążył się z nim oswoić jednak pragnie innych emocji, gdyż strach nie jest tutaj pępkiem świata.
"jeżeli nie odpuści
wyrzucę go poza samotność " - i tutaj dobre podsumowanie uczuć bohatera. Wiemy jak wygląda samotność, jednak towarzyszą nam w dalszym ciągu emocje. Dla emocji jaką jest strach największą karą byłoby wyrzucenie go z jego świata. Wiersz jak dla mnie prosty i zarazem mocny. Jednak końcówka szczególnie "niech zdycha" troszkę psuje mi tutaj nastrój. Ale to tylko moja interpretacja więc, moje stwierdzenie. Na pewno wrócę po więcej :)
Gdzieś już wyżej pisałam, że nie chodzi o strach, mnie przynajmniej nie chodziło, ale co czytelnik widzi, to jego i nic mi do tego.
Dziękuję za komentarz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania