A mnie aż zdumienie bierze, jak tak "ładnymi" spokojnymi rekwizytami można zrobić tak mocne wrażenie...
Tekst nostalgiczny, smutny, ale przede wszystkim piękny.
"a w szafie powiesić ten lodenowy płaszcz
i żółtą sukienkę
dwa drobiazgi z przeszłości" - to szczególnie mnie wzruszyło.
Jesień to czas zadumy. Czas na porządki duszy, warto czasem rozejrzeć się wokół siebie i wybrać tylko to co najważniejsze.
Piękny, poruszający i nienachalny wiersz po cichu wkradający się do serca czytelnika.
Pozdrawiam!
Witaj Justynka
Jesień oprócz melancholii niesie nam czas na refleksję. Odloty ptaków, zbieranie plonów, robienie zapasów i w końcu hołd tym co odeszli. Jesień bardzo ważna pora w naszym życiu
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie
pierwszy poważny wiersz w tej bitwie :)
Tęsknota, chęć odcięcia się, uproszczenia pewnych spraw i ostatnia strofa ładnie podsumowuje całość. Podoba mi się ten wiersz.
Pasjo! Cóż mogę rzec jak tylko to, że przyzwyczailas nas już do szlachetnych tekstów. Nienachalnie, bez zbędnego kombinowania, a jednak ma moc i sprawia, że można popaść w jesienna zadumę nad przemijaniem.
Cieszę się również, że tematy, które wybrałam do bitwy są tak płodne w Waszych słowach ?
Ps: wstyd się przyznać, ale musiałam sprawdzić co to ten "lodenowy płaszcz" ?
Witaj!
To dzięki Tobie powstały te wersy. Czasem potrzeba chwili by rozbudzić umysł. Temat więzów ma różne oblicza. Cieszę się również, że Bitwy jakby ruszyły do przodu.
Wracam jeszcze, bo wiersz wciąż mi się odtwarza.
Można podłożyć różne motywacje podmiotowi lirycznemu. Mnie najbardziej pasuje odcięcie od bodźców, od złej pamięci. Wyczyszczenie żalu i cierpienia dla takiej ulepszonej mentalnej nirwany. Oto sukienka i płaszcz, nośnik szczęśliwych chwil bedzie od teraz wyłączną pamięcią. Książka i herbata to też alternatywa (dobra) dla myślenia, życia czymś innym niż stanem rzeczy. Podmiot liryczny nie ma w sobie miejsca by pomieścić więcej "czucia", chce kontrolować nawet obrazy, być wysoko, ponad ludźmi, ponad problemami.
Wyjątkowo "siadł" mi ten tekst.
Dziękuję Tjeri za rozwarstwianie wersów i poszukiwanie motywacji. Są w życiu chwile, kiedy jesteśmy bardziej empatyczni na siebie, na swoje miejsce. Nostalgia porywa nas i pisze to co nas gryzie. Nigdy nie porzucimy tęsknoty. Zawsze ciągnęło mnie do góry, na poddasza, strychy i do małych okien. Może dlatego wpadam w takie stany.
chciałabym znaleźć się w pokoju
gdzie okno wychodzi na dachy
bez szelestu firanek i bez zbędnych bibelotów
- tutaj fajne jest to, że ostatni wers dotyczy jakby dwóch miejsc: własnego okna i tych okien w ścianach domów, w ścianach, których nie widać. Nie ma szelestu firanek i zbędnych bibelotów. Tylko dachy. Tylko pokrywy. Tylko spokój. Czerwone, brązowe, szare płaszczyzny dachów. Jak puste pola. Byłam kiedyś w takim pokoju. Pamiętam, jakie wrażenie zrobił na mnie widok samych dachów.
Słabsze jest natomiast, że najpierw piszesz:
chciałabym umeblować ten pokój
wyłącznie powietrzem
i piaskowymi ścianami
- a więc - ZERO MEBLI, a po chwili wyskakujesz z... szafą! Od razu jest szafa:
a w szafie powiesić ten lodenowy płaszcz.
To jak to? Wyłącznie powietrze i ściany, czy też - nie?
Szafy trudno nie zauważyć... :)
chciałabym umeblować ten pokój
wyłącznie powietrzem
i piaskowymi ścianami
a w szafie powiesić ten lodenowy płaszcz
Sprytnie i logicznie o szafie... ona chciałaby mieć, zrywa z przeszłością, ale zostawia dwie pamiątki z tamtego okresu właśnie w szafie (może z powietrza). Marzenie często bywa ponad.
Dziękuję i pozdrawiam
Od genialnego tytułu, aż do ostatniego wyrazu wszystko gra i komponuje się niczym opowieść wciągająca czytelnika do swojego wnętrza.
Wiersz dopracowany w każdym calu, nie wesoły za to prawdziwy i piękny.
Pozdrawiam
Zapraszamy!
Rozpoczynamy głosowanie.
Zgłoszono dziewięć wierszy. Brawo! Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
Liczymy na obowiązkowe czytanie Autorów i pozostawienie komentarza.
Głosujemy do 10 listopada /środa/ godz. 23.59
Dziękujemy za udział i zapraszamy do zagłosowania!
Komentarze (23)
Klimatyczny i inspirujący wiersz. Jesień to magiczna i bajeczna pora roku. Każda pora roku ma swój niepowtarzalny urok.
5, pozdrawiam :-)
Dziękuję za zajrzenie i słowa. Pozdrawiam
A mnie aż zdumienie bierze, jak tak "ładnymi" spokojnymi rekwizytami można zrobić tak mocne wrażenie...
Tekst nostalgiczny, smutny, ale przede wszystkim piękny.
"a w szafie powiesić ten lodenowy płaszcz
i żółtą sukienkę
dwa drobiazgi z przeszłości" - to szczególnie mnie wzruszyło.
Dziękuję za zdumienie i odbiór.
Miłego dnia
Jesień to czas zadumy. Czas na porządki duszy, warto czasem rozejrzeć się wokół siebie i wybrać tylko to co najważniejsze.
Piękny, poruszający i nienachalny wiersz po cichu wkradający się do serca czytelnika.
Pozdrawiam!
Witaj Justynka
Jesień oprócz melancholii niesie nam czas na refleksję. Odloty ptaków, zbieranie plonów, robienie zapasów i w końcu hołd tym co odeszli. Jesień bardzo ważna pora w naszym życiu
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie
pierwszy poważny wiersz w tej bitwie :)
Tęsknota, chęć odcięcia się, uproszczenia pewnych spraw i ostatnia strofa ładnie podsumowuje całość. Podoba mi się ten wiersz.
Dziękuję za spojrzenie i słowa.
Pozdrawiam
Pasjo! Cóż mogę rzec jak tylko to, że przyzwyczailas nas już do szlachetnych tekstów. Nienachalnie, bez zbędnego kombinowania, a jednak ma moc i sprawia, że można popaść w jesienna zadumę nad przemijaniem.
Cieszę się również, że tematy, które wybrałam do bitwy są tak płodne w Waszych słowach ?
Ps: wstyd się przyznać, ale musiałam sprawdzić co to ten "lodenowy płaszcz" ?
Witaj!
To dzięki Tobie powstały te wersy. Czasem potrzeba chwili by rozbudzić umysł. Temat więzów ma różne oblicza. Cieszę się również, że Bitwy jakby ruszyły do przodu.
Dziekuję i pozdrawiam
Wracam jeszcze, bo wiersz wciąż mi się odtwarza.
Można podłożyć różne motywacje podmiotowi lirycznemu. Mnie najbardziej pasuje odcięcie od bodźców, od złej pamięci. Wyczyszczenie żalu i cierpienia dla takiej ulepszonej mentalnej nirwany. Oto sukienka i płaszcz, nośnik szczęśliwych chwil bedzie od teraz wyłączną pamięcią. Książka i herbata to też alternatywa (dobra) dla myślenia, życia czymś innym niż stanem rzeczy. Podmiot liryczny nie ma w sobie miejsca by pomieścić więcej "czucia", chce kontrolować nawet obrazy, być wysoko, ponad ludźmi, ponad problemami.
Wyjątkowo "siadł" mi ten tekst.
Dziękuję Tjeri za rozwarstwianie wersów i poszukiwanie motywacji. Są w życiu chwile, kiedy jesteśmy bardziej empatyczni na siebie, na swoje miejsce. Nostalgia porywa nas i pisze to co nas gryzie. Nigdy nie porzucimy tęsknoty. Zawsze ciągnęło mnie do góry, na poddasza, strychy i do małych okien. Może dlatego wpadam w takie stany.
Pozdrawiam serdecznie
chciałabym znaleźć się w pokoju
gdzie okno wychodzi na dachy
bez szelestu firanek i bez zbędnych bibelotów
- tutaj fajne jest to, że ostatni wers dotyczy jakby dwóch miejsc: własnego okna i tych okien w ścianach domów, w ścianach, których nie widać. Nie ma szelestu firanek i zbędnych bibelotów. Tylko dachy. Tylko pokrywy. Tylko spokój. Czerwone, brązowe, szare płaszczyzny dachów. Jak puste pola. Byłam kiedyś w takim pokoju. Pamiętam, jakie wrażenie zrobił na mnie widok samych dachów.
Słabsze jest natomiast, że najpierw piszesz:
chciałabym umeblować ten pokój
wyłącznie powietrzem
i piaskowymi ścianami
- a więc - ZERO MEBLI, a po chwili wyskakujesz z... szafą! Od razu jest szafa:
a w szafie powiesić ten lodenowy płaszcz.
To jak to? Wyłącznie powietrze i ściany, czy też - nie?
Szafy trudno nie zauważyć... :)
chciałabym umeblować ten pokój
wyłącznie powietrzem
i piaskowymi ścianami
a w szafie powiesić ten lodenowy płaszcz
no, stoi szafa, jak byk:)
Sprytnie i logicznie o szafie... ona chciałaby mieć, zrywa z przeszłością, ale zostawia dwie pamiątki z tamtego okresu właśnie w szafie (może z powietrza). Marzenie często bywa ponad.
Dziękuję i pozdrawiam
Pasjo, jest jakaś prawda w tym, co mówisz. Szafa z powietrza... Może szafa to wcale nie mebel. To zawartość.
"chciałabym znaleźć się w pokoju", gdzie króluje mądrość i dobro, lecz takiego pomieszczenia w naszym kraju nie ma.
Pozdrawiam
Witaj!
Dziękuję za zatrzymanie i refleksję.
Pozdrawiam
Od genialnego tytułu, aż do ostatniego wyrazu wszystko gra i komponuje się niczym opowieść wciągająca czytelnika do swojego wnętrza.
Wiersz dopracowany w każdym calu, nie wesoły za to prawdziwy i piękny.
Pozdrawiam
Maurycy bardzo dziękuję za miłe słowa i odbiór.
Pozdrawiam!
Czytając wiersz wyobraziłam sobie nie wiem dla czego ale Paryż. Okna starych kamienic, zachód słońca i ciepły jesienny wiart
Pięknie dziękuję za Paryż i za obecność po latach.
Pozdrawiam!
Zapraszamy!
Rozpoczynamy głosowanie.
Zgłoszono dziewięć wierszy. Brawo! Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
Liczymy na obowiązkowe czytanie Autorów i pozostawienie komentarza.
Głosujemy do 10 listopada /środa/ godz. 23.59
Dziękujemy za udział i zapraszamy do zagłosowania!
Literkowa
Bardzo mi się podoba
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania