LBnR nr 93 _ z lękiem pytała dlaczego ktoś zmienił zamiary...

skulona jak embrion czuwała

przy zmierzchu swojego dziecka

przymknięte powieki nie miały siły

by spojrzeć usta by szepnąć

tylko osłupiała cisza stała pomiędzy

biciem dwojga serc

 

jesteśmy już wolni

każdy z nas na inny sposób

jeden Anioł Stróż już wkrótce odpocznie

drugi jeszcze posłuży na dłużej

tylko nie zamęcz go mamo

wiecznym bieganiem wokół

jednej i tysiąca spraw

 

nim mrok zacznie opadać jak kurtyna na wieczne śnienie

zaśpiewaj mi kołysankę na pożegnanie...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (16)

  • Witamy w Bitwie i życzymy dobrej zabawy!

    Literkowa
  • Dekaos Dondi pół roku temu
    Pasjo↔Bardzo na tak całość. Delikatnie, a jednocześnie...
    Szczególnie druga i dwa końcowe wersy:)↔Pozdrawiam:)↔%
  • Pasja pół roku temu
    Dziękuję za empatię. Pozdrawiam
  • miętus pół roku temu
    Tak. Delikatne jak słowa kołysanki, ale jednocześnie kipiące od emocji...
  • Pasja pół roku temu
    Witaj u mnie. Dzięki za refleksję. Pozdrawiam
  • Wrotycz pół roku temu
    Pasyjko... widzę matkę i umierające dziecko. I bezsłowną rozmowę, pożegnanie.
    Tytuł zastanawia. Czy matka i jej Anioł Stróż też mieli odejść, a KTOŚ zmienił swój zamiar?
    Przepięknie poprowadziłaś wiersz. Bez patosu. Czule.
    Dziękuję Ci za te wersy.
  • Pasja pół roku temu
    Nie, to niedopowiedzenie względem jej dziecka. Zawsze do końca pozostaje nadzieja. Oskar i Róża jest doskonałym obrazem ślepej uliczki, z której nie ma odwrotu.
    Dziękuję i pozdrawiam
  • Trzy Cztery pół roku temu
    Dwa ostanie wersy podobają mi się. Wyobrażam sobie, że matka, usłyszawszy taką prośbę, śpiewałaby całą wieczność, żeby tylko pożegnanie nie nastąpiło:

    nim mrok zacznie opadać jak kurtyna na wieczne śnienie
    zaśpiewaj mi kołysankę na pożegnanie
  • Pasja pół roku temu
    Oj, tak śpiewałybyśmy do końca świata... jednak ostatni oddech nie czeka.

    Spokojnej nocy
  • Maurycy Lesniewski pół roku temu
    Przypomniał mi się utwór Eryka Claptona „Pukając do nieba bram” i takie bardzo podobne mam skojarzenia, chociaż tutaj matczyna miłość aż się wylewa z tego wiersza.
    Pięknie i bardzo głęboko!
  • Pasja 5 miesięcy temu
    Dzięki piękne za zatrzymanie i refleksję.

    Pozdrawiam
  • Rozpoczynamy głosowanie!
    Zapraszamy:
    https://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/

    Liczymy na obowiązkowe czytanie Autorów i pozostawienie komentarza.

    Głosujemy do 06 marca /niedziela/ godz. 23.59
    Dziękujemy za udział i zapraszamy do zagłosowania!

    Literkowa
  • Pan Buczybór 5 miesięcy temu
    Dobre
  • Pasja 5 miesięcy temu
    Dzięki. Pozdrawiam
  • słone paluszki 5 miesięcy temu
    pasją pisze bezpiecznie, używając sprawdzonych środków wyrazu. A jak napisałaby Frania Gorzałka? To jest dobry wiersz. Po prostu.
  • Pasja 5 miesięcy temu
    Dzięki. Pytanie odbijam do ciebie.

    Miłego!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania