lbnr41 - dzieciństwo
dzieckiem być - nie zawsze pięknie
tylko gorzkie mam wspomnienia
pokazuję wieżę z klocków
ona myśli "do zburzenia"
pokazuję jej laurkę
"do porwania" pewnie myśli
drze ją tak na kawałeczki
wie że potem mi się przyśni
obgryzione mam paznokcie
tylko przez nią do krwi prawie
za to palce mi wykręca
i nie patrzy że ja krwawię
moja mama - to brzmi dumnie
a mnie się kojarzy z krzykiem
z krzyku się nie bywa dumnym
tak okrutne jest to życie
mam jej za złe te wyzwiska
rany blizny i nerwicę
a wracając do dzieciństwa
słowem "koszmar" je uchwycę
Komentarze (11)
Jedynka <3
Nie znam się na poezji, a jedyny, które stawiam zawsze uzasadniam, więc wspomniana przez ciebie nie moja.
Zgadzam się z Nuncjuszem - to temat na prozę.
Zrymowałaś, nawet składnie.
Tylko przez te rymowanki dramat stał się groteskowy.
Bo to miał być taki, nie wiem, dziecięcy dramat. W każdym razie, cenna uwaga, dziękuję!
Brawo! Następny wiersz miło powitać.
Bardzo ładny dobór słów, ale nie wiem czemu, czytając odczuwam "frywolność" przez co nie jestem w stanie odebrać tego utworu emocjonalnie.
Dla mnie silna czwórka.
Pozdro.
Bo może jestem jakaś dziwna, ale jak o tym opowiadam, to się śmieję i mówię bardzo lekko, może dlatego też tak napisałam
Czylioj odbiór jest mniej pokraczny niż myślałem. Uff.
I dobrze, że piszesz, jak czujesz. Głupotą by było stylizowanie się na męczennice.
Propsuję podejście
Dzięki!
Dobry wiersz. Forma mi się podoba i treść niczego sobie. To nie piękna i zabawna historia o beztroskim, dziecięcym życiu, ale raczej trudniejszych momentach. Czytelny, prosty i bezpośredni przekaz, czwóreczka z plusem ! :-)
Dziękuję :)
Dobry wiersz, powiem otwarcie, że poza moją pierwszą trójka w tej bitwie, ale wiersz na wysokim poziomie.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania