Leargicznie. Bydlęco.
chcę cię obleźć. miliony świetlistoskrzydłych
żuczków chrzęszczą w niespokojnym pulsie
gotowe i chętne do działania.
wypełnić cię pragnę, zaroić. tyle samo we mnie
oniryzmu, co szczeciny. amanckość? jasne,
ale niecywilicowana i przy ognisku, owinięta
w skórę świeżo zdartą z szablozębnego tygrysa.
jestem uległy, ale na swoich zasadach, takim,
hi, hi, wałem roboczym (tu nie ma literówki),
co chce pracować wewnątrz uczuć, poruszać się
w głąb wiernopoddańczości
ruchem posuwisto-zwrotnym. i grafomanić ci,
jak teraz, barwić uśmiechem szczere wyznania.
ja to zdanie sobie sprawy, że pan Toliboski
nie miał w nazwisku "w",
świadomość, że we wszystkie obecnie poczciwe
babunie ktoś kiedyś się zlał,
a niektóre świątki zostały wystrugane przez
ludzi o naprawdę paskudnym charakterze,
nenufary będące od spodu w szlamie.
Komentarze (9)
niektóre świątki zostały wystrugane przez
ludzi o naprawdę paskudnym charakterze,
niektóre kawałki szarpidrutów, książki które także wciągasz ... są takie a takie, tworzone tylko dla ....
i przez typów o dalej nie kontynuuję
To tragedia Leargiczna, Laakoniczna Ojcowie i Dzieci Iwan Turgieniew
Mniej się aksamitnie
Dzięki. To, choć może nie wygląda, wiersz miłosny.
Florian Konrad, postudiuję, fajnie, że naprowadzasz
Grain W takim jestem natchnionym nastroju, szczęśliwy, choć podrapany przez kota.
ktoś kiedyś się zlał
w odczyn pH w tych zadach
na swoich zasadach
:))) dobre.
Florian Konrad, prawdziwe )))
Florian Konrad
No fajne to Twoje 'zezwierzęcenie'!
Pozdrawiam
Dziękuję za komentarz i również pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania