Przestałem spadać, i lecę.

Piosenka

https://suno.com/s/jbTQmbvlWP1mFSNn

 

Tekst Piosenki:

 

(zwrotka 1)

Urodzony między alarmem a ciszą

Kadłub drżał mi od środka

Każda oś ciągnęła w inną stronę

A ja udawałem lot

Telefon do domu milczał godzinami

Nie było pasa do lądowania

Tylko światła obcych miast

I twarz w odbiciu szyby

(pre-chorus)

Mówili:

„To nie ma prawa istnieć”

„To nie utrzyma się w powietrzu”

Więc nauczyłem się spadać

Tak długo

Aż zacząłem słyszeć rytm

(refren)

Bo coś we mnie zsynchronizowało się w końcu

Wszystkie pęknięcia zaczęły mówić jednym głosem

Nie błagam już świata

By pozwolił mi lecieć

Sam stałem się lotem

Nie mam już cudzej grawitacji

Nie krążę wokół obcych słońc

W środku zapalił się rdzeń

I pierwszy raz

Nie spadam

(zwrotka 2)

Oddaj jabłko drzewu

Oddaj strach swoim bogom

Ja już nie chcę być cieniem

Który żyje z cudzego wyboru

To właśnie tutaj umiera człowiek

Który zapomniał własnego środka

I krążył wokół jednej twarzy

Jak satelita bez sterowania

Moment, w którym zatrzymał się czas

Był chwilą, gdy puściłem stery

I zamiast rozpaść się w powietrzu

Usłyszałem siebie

(bridge)

Może nigdy nie byłem błędem

Może byłem maszyną

Która potrzebowała chaosu

Żeby nauczyć się harmonii

Może raj nie był miejscem

Tylko chwilą

Gdy wszystkie moje osie

Znalazły wspólny puls

(ostatni refren — większy, spokojniejszy)

Bo coś we mnie zsynchronizowało się w końcu

Już nie walczę z własnym istnieniem

Nie proszę nikogo

Żeby wybrał mnie do życia

Sam wybieram siebie

I lecę

Choć nigdy nie miałem prawa

Lecę

Bo przestałem uciekać od środka

Lecę

A wszystkie moje burze

Niosą mnie teraz wyżej

(outro — cicho)

Telefon do domu już nie dzwoni

Bo dom

Zbudował się we mnie

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania