lecowisko
sportowiec miał formę
na babę drożdżową
co pierwsza doszła
listonosz donosił listy
grypsy i kontrabandę
pod adres ul. Mysia 5
ojciec chciał portki prać
przebiegłe urwi syny
wessały proszek Pollena
kat zamachnął topornie
skazaniec ciął śmiechem
sędzia gwizdnął – spalony
gotował się ze złości
na olimpijskim ogniu
z tłustej kury sprinterki
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania