Legendarna Wyspa Jaszczurek

LEGENDARNA WYSPA JASZCZUREK

 

Przydomowy ogródek na przedmieściach, słoneczny poranek, lato 2013

 

Na brzegu trawnika, pod dużym drzewem liściastym, znajdowało się niewielkie mrowisko. Nad ranem rój dzikich pszczół przypuścił na nie atak z powietrza. Wszystkie mrówki szybko schowały się do kryjówki, mieszczącej się głęboko pod ziemią. Było tam kilka tuneli, prowadzących do kilku różnych miejsc. Kilkadziesiąt małych owadów weszło do jednego z nich, przeszło przez całą jego długość i wyszło na klif nad przepiękna plażą o jasnym drobnym piasku, a wtedy nadszedł wietrzny i pochmurny środek dnia.

 

Na brzegu morza leżało kilka pni drzew. Mrówki wskoczyły na jeden z nich i odpłynęły wraz z nim w kierunku Północnych Wysp Skalistych. Towarzyszyły im rybitwy i mewy lecące w tę sama stronę, oraz płynące ławice małych ryb. Kiedy niewielkie owady dotarły na miejsce, ich oczom ukazało się kilka niedużych skalistych wysp, a wtedy pogoda pogorszyła się, bo spadła temperatura powietrza. Mrówki pływały od brzegu jednego skrawka kamienistego lądu do drugiego.

 

O ostatniej i największej z wysepek krążyły legendy, że jednego razu uciekły na nią, również na drewnianych kłodach, zagrożone wyginięciem jaszczurki, zaopatrzone w zapas żywego prowiantu w postaci ślimaków, dżdżownic i różnych małych stawonogów, a następnie założyły kolonię na owym kawałku lądu. Owady dopłynęły do brzegu skalnej wysepki i wyszły na ląd, a wtedy zaczął padać deszcz. Spotkały tam rzeczone ślimaki, dżdżownice, pasikoniki oraz małe rośliny takie jak borówki i różne zboża. Szukając schronienia, mrówki znalazły wśród zieleni tajemniczą głęboką norę, otoczoną niedużymi kamieniami i mchem.

 

Weszły do środka, lecz wewnątrz zastały nie jaszczurki, których się tam spodziewały, ale, ku ich zdziwieniu i zaskoczeniu, wielki kopiec usypany z muszli ślimaków.

 

Koniec.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Rasia 14.01.2016
    "Nad ranem, rój dzikich pszczół przypuścił na nie atak z powietrza" - bez przecinka
    "oraz małe rośliny, takie jak borówki i różne zboża" - bez przecinka, porównanie proste ;)
    I znów miałam wrażenie, że opowiadanie nie jest rozwinięte tak, jak mogłoby być. Podoba mi się, jednak brakuje takiego zaskoczenia, jakichś uczuć, które by mną wstrząsnęły. Jest jednak lepiej niż poprzednio, chociażby pod względem błędów :) Zostawiam 4 za formę i pozdrawiam :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania