Lęk
paraliż
na myśl o otwarciu
drzwi ust i siebie
tylko szeptem mogłam
wyznać Mu prawdę
krytycznym okiem spojrzał
na sytuację
d i a bełtał w życiu
głupio dałam się
złapać na haczyk
znak lamentu
a On
pochylony nade mną
ujął delikatnie i jednym ruchem
postawił na swojej ziemi
lek
Komentarze (20)
Ale też można ich chcieć lub nie. Stąd sięgnąć po nie lub nie i tkwić w problemie.
Świadomość potrzeby to jedno. Ale chęć leczenia to drugie.
Dorosłość.
Dojrzałość i chłodne oko (nawet przy temperamencie).
Kady musi przejść własną.
Możesz tłumaczyć, pomagać. Nawet trzymać za rękę. Ale nie przejdziesz za nich.
Możesz ugotować, cudnie podać. Ale zjeść muszą sami :)
No 5 👌
Tamto coś to musi być troll. Nie wierzę że ktoś może coś takiego robić.
"dobra, to nie wyszedłem na idiotę xD " - nigdy nie widziałam tego w Twoim wykonaniu.
Więc ja poszukam wyrozumiałości dla Ciebie za Ciebie :)
i wstaje i jeszcze czarny od pyłu bitwy - czuję,
Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,ewa_demarczyk,wiersze_wojenne__wiersze_baczy_skiego_.html
pochylony nade mną
po tych słowach musiałem sobie puścić /razem z tekstem/ Demarczyk.
Pioseneczka, fragment tej składanki jest znakomita.
A twój wiersz niezły, szukasz prostoty przekazu, nie raz trudno ale warto.
Pozdrawiam.
Dziękuję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania