Lek

Za oknami chłód otula mnie nieprzyjemnie jak fałszywi przyjaciele.

Wiatr porywa liście ku niebu jak marzenia z dzieciństwa.

Deszcz jak gwóźdź dobija mnie leżącego na łóżku.

Ta kałuża jak ludzie w szarych kolorach co dnia ze smutkiem na ustach.

Lecz gdy pomyślę o Tobie, zabierasz mnie do swojej krainy.

Tam gdzie słońce, radość i... Ty.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Elizabeth Lies 21.09.2016
    Niezły wiersz. Bardzo podobały mi się porównania. Naprawdę super. Przeczytałam też inne Twoje prace, ale nie moja tematyka. Unikam miłości, a zwłaszcza nieszczęśliwej, dlatego nie skomentowałam. Jak rozumiem te wiersze mają być odzwierciedleniem Twoich uczuć i nieźle Ci to wychodzi. Za wiersz 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania