Lęk
zjawiła się tak niespodziewanie, tak nagle, tak nie dawno
a chwila bez niej jest piekłem
nie możliwym do zniesienia momentem
biegnącym po sercu dreszczem strachu, że to wszystko jest sennym marzeniem
fantazją z krainy pływających po niebie statków
jestem głupim marynarzem
dostającym więcej od ciebie niż powinien dostać
posiadającym skarb, który najchętniej ukryłby przed całym złym światem
jest dla mnie latarnią na niespokojnym morzu
dzięki niej nie rozbije się o ostre brzegi wyspy czarnych myśli
Komentarze (4)
Dobrze jest mieć blisko siebie taką osobę, o jakiej wspomniałeś w swoim wierszu. Dobrze udało ci się zarysować jej ideał.
Pozdrawiam serdecznie ;)
Dziękuję
Jakie piękne.
Dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania