lęk
porysowane lustro
spojrzało mi w twarz
to nie mogłem być ja
szybko odwróciłem wzrok
lodowaty dotyk
przeszył skórę
chcąc wejść do środka
zacząłem biec
kamyk z buta
coraz mocniej
wchodził do głowy
upadłem
ślepa ulica
zabrzmiała ciszą
z zaciśniętymi kratami
Komentarze (16)
Mam dzisiaj jakąś fazę na własne spojrzenie na wiersze, podłubię i nie waż się obrażać...
spojrzałem w lustro
porysowana twarz
oczy wpatrzone we mnie
nie wierzyłem że jestem po drugiej stronie
lodowaty dotyk przeszył skórę
wchodzę do środka
biegnę i upadam
ślepa uliczka
cisza
z zaciśniętymi kratami
No, całkiem nieźle.
Też mi się podoba, fajny wiersz napisałeś...
Grafomanka No tylko, że wydaje mi się, że Ty lepszy napisałaś.
Lotos, nie ja tylko przestawiłam ociupinkę Twoje wersy, jak Ci się podoba, będę zaszczycona, jeśli przyjmiesz moją sugestię...
Grafomanka No podoba!
Lotos, to zmień...
Grafomanka Wiesz... poczekam jeszcze, może ktoś skomentuje i wtedy zobaczę, ale bardzo się nad tym zastanawiam.
Lotos, jak uważasz. Jeżeli podoba Ci się - zmień, jeżeli masz wątpliwości - przemyśl jeszcze.
Grafomanka Podoba się, ale jeszcze się zastanowię.
Aż mnie dreszcze przeszły super wiersz😁😊
dzięki, a co powiesz o wersji Grafomanki?
Dobre.
Ludzie mają w życiu różne rodzaje lęków. Wspomniane w Twoim wierszu lęki według mnie świadczą o chorobie psychicznej podmiotu lirycznego. Człowiek chory najczęściej nie zdaje sobie sprawy, że jest chory i neguje istnienie lęków.
Spodobały mi się dwa fragmenty wiersza:
Fragment neguje istnienie lęku, gdy nie poznaje siebie w odbiciu lustra (podoba mi się ta metafora)
„porysowane lustro
spojrzało mi w twarz
to nie mogłem być ja
szybko odwróciłem wzrok”
Ten fragment interpretuję, że pomiot liryczny znalazł się w sytuacji bez wyjścia w życiu jaką jest jego zaburzenie psychiczne. Natomiast „zaciśnięte kraty” sugeruje odizolowanie osoby od społeczeństwa np. w szpitalu psychiatrycznym.
„ślepa ulica
zabrzmiała ciszą
z zaciśniętymi kratami”
Lotos – oczywiście mogłem źle zinterpretować Twój wiersz. Dałem Ci piątkę😉 Odpisz mi proszę czy zgadzasz się z moją interpretacją😉
Dobrze zinterpretowałeś, choć ten tekst pod tym względem nie jest wielki wyzwaniem, podmiot nie tyle nie poznaje, co nie chce się zgodzić z tym co widzi.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania