Lęk

W oparach strachu kłębi się

Cień mój własny

Ciemna poświata jego

Przyświeca niczym duch zły

Chodzę licząc kroki

Stukając śródstopiem lekko

Z oddechem przyspieszonym

Idę przed siebie

Droga donikąd bez celu

Trzęsącymi się dłońmi

Podnoszę telefon

Wykręcam numer ratunkowy

Zastrzyk bólu

Pozwala przełknąć rzeczywistość

Na ile

Na chwilę

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • aksolotl ponad rok temu
    stukanie śródstopiem to nie lada wyczyn, podziwiam (podmiot).
  • piliery ponad rok temu
    Idę przed siebie / droga do nikąd. Uderzająca prawda.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania