lęk I
odjeżdżający pociąg
budzi obawę
jakby zabierał mi coś
co już nigdy nie wróci
ktoś za szybą
wypatruje znajomych twarzy
machanie ręką
chwile potem zostają tylko szyny
uciekam od spojrzeń
na zatłoczonym peronie
trudno znieść
intensywność światła
co jakiś czas
rzucającą smugę cienia
w sam środek źrenicy
świadomość w której
wszystko gaśnie
Komentarze (4)
te pociągi w poezji ponoć wyeksploatowane, tak jak smuga cienia... z drugiej strony nie ma już o czym pisać, świadomość gaśnie...
No tak Grafi, nic dodać nic ująć, kiepski wiersz, cóż...
Lotos, nie napisałam, że kiepski, tylko parę lat temu zwrócono mi już uwagę na te pociągi... jakby znaleźć jakiś inny środek transportu, teraz to może rower byłby na czasie albo hulajnoga...
Grafomanka To stary wiersz, cóż poradzić, nie powinienem publikować, trudno, nie poradzę sobie z nim, ale dzięki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania