"Zwykłą prostą maską, zniekształcającą obraz was." - zbędny przecinek
"Ludzie patrzą i, patrzą i" - ten przecinek wędruje z drugie "patrzą"
"przez tę ciemność, nie widzę" - bez przecinka
"Kilka cieni tych, ma na sobie podobne maski" - bez przecinka
Taki lekarz to tym bardziej szybko się może wypalić zawodowo ;) Nie wiem, czy to tylko moje wrażenie, czy gdzieniegdzie chwyciłeś się rymów? Cały czas mam wrażenie, że one jakoś nie mogą się Ciebie przestać trzymać. Tekst mi się bardzo podobał, taki tajemniczy i w jakiś sposób nawet urzekający. Poza tym zaskoczyłeś mnie dosyć pomysłem. Zostawiam 5 :)
Komentarze (6)
Podobają mi się te wstawki w opowiadaniu. Historia pełna emocji gorących i zimnych. Taka egzystencja. Zakończenie na duży plus.
Dam 5
Uwielbiam Twoje opowiadania, a i nick znamienny. ;>
Dawno nic Twojego nie czytałam. Ogromnie cieszę się, że trafiłam na ten tekst. ;) 5
No, to ja nie będę jakoś wymownie inna od komentarzy powyżej. Jest super móc Cię ponownie czytać; wszystko ładnie, melancholijnie do siebie pasuje 5:)
Bardzo dziękuje ^^ Te wszystkie miłe opinie, to taki motywacyjny kopniak :D
"Zwykłą prostą maską, zniekształcającą obraz was." - zbędny przecinek
"Ludzie patrzą i, patrzą i" - ten przecinek wędruje z drugie "patrzą"
"przez tę ciemność, nie widzę" - bez przecinka
"Kilka cieni tych, ma na sobie podobne maski" - bez przecinka
Taki lekarz to tym bardziej szybko się może wypalić zawodowo ;) Nie wiem, czy to tylko moje wrażenie, czy gdzieniegdzie chwyciłeś się rymów? Cały czas mam wrażenie, że one jakoś nie mogą się Ciebie przestać trzymać. Tekst mi się bardzo podobał, taki tajemniczy i w jakiś sposób nawet urzekający. Poza tym zaskoczyłeś mnie dosyć pomysłem. Zostawiam 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania