lekcja anatomii

dzisiaj leżę na stole w prosektorium

choć to mój pokój

i jeszcze oddycham

a ty nie masz papierów patologa

 

rozegramy tę scenę

z płótna Rembrandta

ale to nie będzie lekcja

tylko akt

w którym będziesz mnie rozbierał

dogłębnie

 

z tego co najlżejsze

rozbiorę się sama

 

resztę wykonasz ty

zdejmiesz ze mnie skórę

 

będę krzyczeć

bo to strój niezałożony

ale przyszyty

receptorami zmysłów

wśród których

najmocniejszy jest ból

 

pójdziesz dalej

pozbawiając mnie kolejnych warstw

 

ułożysz na stole

w osobnych kupkach:

mięśnie, żyły, ścięgna, kości

pod płynącą krew

podstawisz miskę

 

nie chcesz pić, to nie tak

to jest potrzebne, żebyś mógł mnie zrozumieć

 

dlatego dzisiaj otworzę ci drzwi

choć wiem co nastąpi

doktorze Tulp

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania