Lekki powiew wiatru
Lekki powiew wiatru uświadomił mi.
Że gdzieś zgubiłam szczęśliwe dni.
I w szczerym polu stoję, zastanawiając się.
Czy jeszcze kiedyś odzyskam je?
Bo świat dziś karmi obłudą nas.
Powie, co zechce a my mu w to graj.
Bo się boimy powiedzieć nie.
Nie chcę żyć w tym dziwnym śnie.
Chcę się uwolnić i z tobą być.
Dotrzeć tam gdzie zostawiłam te dni.
Lecz co ja zrobie, jeżeli ty.
Chcesz dalej ten koszmar śnić.
Lecz ja mam już dość, dziś zrywam kajdany.
A ty rób, co zechcesz mój kochany.
Ja czekam, na ciebie tam gdzie wstaje świt.
Ale daje ci wybór możesz tu zostać lub ze mną iść.
Komentarze (4)
Pięć
Dzięki za wytrwałość w czytaniu
Niestety, życie nigdy nie jest takie jakbyśmy tego pragnęły. Szczęścia trzeba poszukać. Świetnie to pokazałaś w swoim wierszu.Daję 5
Dzięki wielkie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania