Lekkie kłamstwa
Nie widziałem wcześniej , lecz poczułem wielce.
Kłamstwo czarnych kruków, rozdzierających moje naiwne serce.
Jak dostrzec na tle czarnego nieba ich niezliczone ilości ?
Gdy w ciemności oczy zdradliwe. Pełne niepewności.
Z daleka niewinne, niczym dziecko się wydają.
Dopiero ogromną chmarą na ziemii nas przytłaczają.
Czuję zaostrzone, majestatyczne szpony - Wyrywające wolność.
Czuję gładkość piór - Przypruszonych obłudą i brudem tego świata.
Czuję dziób ostry - Karmiący się bólem duszy.
Ja człowiekiem pełnym prawdy.
Łatwym na ugody.
Wy zaś lekkie kłamstwa.
Odporne na me ugody
Komentarze (5)
1. "wcześniej , lecz" - tutaj bez spacji ;)
2. "Kłamstwo czarnych kruków, rozdzierających moje naiwne serce." - tu bez przecinka. Znaków interpunkcyjnych w zdaniu jest tyle, ile orzeczeń, a tutaj jest tylko jedno ;)
3. "ziemii" - ziemi*
4. "Z daleka niewinne, niczym dziecko się wydają." - przy porównaniach prostych nie dajemy przecinka
5. "Przypruszonych" - przyprószonych*
Sam sens wiersza mi się podoba, jednak zdarzyły się błędy większego i mniejszego kalibru, dlatego też zostawię 3,5 czyli 4. Powodzenia w dalszym pisaniu :)
dziękuję bardzo :)
sam w sobie jest ok, ale nie podobają mi się te odstępy między wierszem i zauważyłam powtórzenie i nieliczne błędy ortograficzne. ogólnie daję 4 :)
Zaintrygował mnie od samego początku i uwiódł. Naprawdę dobry tekst, 5 *kłania się* :) Cudownie przedstawione.
Dziękuję . Pochlebiasz mi:). Zwłaszcza że jest to mój pierwszy wiersz w życiu
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania