Lekkości
Powoli układają mi się kości
spróbować chciałem lekkości
i zamieniłem się w balon
ale kości
rozsypały się i teraz powoli
rok po roku wracają na miejsce
aż będę miał kręgosłup
i będę mógł znów łamać kark
przebijając kolejną ścianę głową
nienawidzę betowej Polski
Amerykanie mają lepsze domy
kartonowodrewniane
Komentarze (7)
Nie podoba mi się rym w pierwszych wersach. Dokładny do bólu.
''rozsypały się kości
teraz powoli
rok po roku wracają na miejsce
aż będę miał kręgosłup
by znowu łamać kark
przebijając kolejną ścianę
głową''
Dla mnie tutaj jest wiersz.
Tak, w dużej mierze podzielam Twoje zdanie.
Txt powstał na slam gdzie w pierwszej rundzie jest temat "lekkość bytu",pewnie trochę pokrążę wokół tego zanim napiszę coś ostatecznie. Dziękuję za komentarz
Wyobrażam sobie, że niektórzy mają te gwiazdki z oceny opisane markerem na monitorze. Np 5 - chętnie zrobię ci dobrze
Lub 1 - rucham cie arbuzem
Dementor Biały↔Subiektywna wersja bez: się:)↔układałem w sobie kości / spróbować chciałem zwiewnie / lecz zrobiły ze mnie balona / rozsypane teraz ''powoli rok po roku wracają na miejsce''...
Pozdrawiam ?:)
Pozdrawiam również
Myślałem o wersji gdzie kości będą jak te rzucane, te z których szamani wróżą, ale jeszcze mi do tego daleko, żeby myśli zmienić w słowa
Dementor Biały↔Też mi przemknęło .. o rzucanych kościach, co to obijają "wnętrze umysłu" i nie wiadomo, gdzie spadną:)
Teraz idę w real:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania