Lękowe przywiązanie
Lekowy styl przywiązania — niby błaha sprawa,
tak myślą ludzie, lecz gdy to masz, rany bywają
duże.
Kiedy jesteś w relacji, boisz się wszystkiego —
co będzie jutro,
czy nie jestem zbyt blisko.
Myślisz, że cię zostawi,
a może jednak nie.
Nie chcesz go stracić,
więc wciąż walczysz i nie poddajesz się.
Lękasz się każdej drobnostki,
każdego gorzkiego słowa.
Czasami milczysz całkowicie, następnie zostajesz niemową, bo w głowie trwa nieustanna analiza —
każdego gestu, spojrzenia i zachowania.
Za dużo myśli.
Przez każdy ruch i każde słowo
zastanawiasz się:
czy zrobiłam coś źle,
czy może to tylko wojna z własną głową?
Moje samopoczucie zależy od jego reakcji,
a przecież to nierealne,
że wciąż potrzebuję potwierdzenia
tej relacji.
A cisza jest zabójcą
moich niekończących się rozmyślań i udręk.
Tworzę scenariusze:
może jest inna,
zabawniejsza,
taka, z którą lepiej się dogaduje.
Lecz dziś leżę sama
i znowu myślę o nim,
bo to już się skończyło,
a mimo wszystko
nadal mnie boli.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania