lepsza połowa
dłonie na piersi jak rozsypane płatki róż
aksamit zamknięty w rozpalonym dotyku
przy uchu szept urodzi za chwilę westchnienie
nagle galopujące stado koni
spłoszone i przerażone bezkresem
biegnę na spotkanie z przeznaczeniem
stworzono mnie by kochać
więc wielbię wszystkie wzloty i upadki
nawet randki w ciemno
jestem przecież tylko kobietą
Komentarze (8)
Zapraszam do przeczytania mojego nowego tekstu.
Betti, nie wiem na pewno, ale wydaje mi się, że dotykam ironii. Te płatki róż, a później niemal Szał Podkowińskiego... coś nie tak :) Albo to lepsza połowa ludzkości w ledwo zarysowanej kpince, albo połowa ego podmiotu, w końcu anturaż ten może czasami się odzywać :)
Pozdrawiam:)
I za tę moją niepewność interpretacyjną - 5!
Dobrze Ci się wydaje, Wrotycz. Nie da się pewnych rzeczy wziąć na serio, trzeba wykpić.
Dzięki, że wpadłaś.
Dzięki za info, mimo upału jeszcze trochę mózg funkcjonuje:)
Zazdroszczę Ci, mój wziął chyba wolne...
Ja też zaraz go pod prysznic biorę, majaczyć zaczyna.
W sumie to kojarzy się z erotykiem.
Co kto zobaczy, to jego...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania