lepsze dzisiaj
wczoraj
spóźniłam się na autobus
kierowca uśmiechając się zamknął drzwi przed moim nosem
starsze panie trzymające zakupy na siedzeniach obok wlepiały wzrok w moje kolorowe włosy
w ręku trzymałam kawę z żabki, która już dawno wystygła
a okładka książki od matematyki zmokła razem ze mną, kiedy przystanęłam na środku chodnika podczas ulewy
dzisiaj
rano napiłam się yerby i przeczytałam kolejny wiersz Herberta
mój kot zahaczał swoim ogonem o moje nogi
kolejne talerze wylądowały w zlewie układając się w pokaźną wieże
pobiegłam na przystanek i dotarłam do szkoły spokojnie
postanowiłam naprawiać każde "wczoraj" kolejnego dnia
Komentarze (12)
?
:)
Mam wrażenie, że taki styl, pozwoliłby ci stać się poetką, której wiersze omawiane byłyby w szkołach jako sztuka nowoczesna :D
dziękuję, to mile!
Jest i taka odmiana poezji, która nie stosuje środków stylistycznych.
No jest, choć dla mnie traci cechy poezji, bo blondyn jest blondynem z racji koloru włosów, a nie nazwania go tak.
Niemniej jest to ciekawa rzecz. Poezję jak ja rozumiem mam w puencie.
Natomiast podwójne "moje" w jednym wersie to chyba za dużo.
okej
bardzo przyjemnie się czyta
cieszę się, że się podoba :)
Ciekawy, inspirujący i nostalgiczny tekst, 5, pozdrawiam :-)
dziękuję
Za dużo "się"...
są tylko 3 "się", to chyba nie za dużo
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania