Leśmianowi (1999r)

Pod cmentarnym parkanem mogiła kochanków

Nie im już pisane są wschody poranków

Nie im już te chwile w oczy spoglądania

Nie dla nich już krzyków miłości szeptania

 

Już groby spowiła mchu mgła zielonkawa

A wśród tej zieleni nie kwitnie ni trawa

Ni kwiat żaden - choć wokół kwieciście

Choć świat poza płotem cały zakwitł liściem

 

Co robią w mogile kochanków szkielety

Biel zimną i stęchłą mając miast podniety?

Gdzie serca ich znikły tak niegdyś bijące

Gdzie usta i oczy tak żarem płonące?

 

Dlaczego nawzajem nie mówią nic sobie

I leżą tak milcząc już lat siedem w grobie?

I czemu tak trwając w ciszy wiecznej męce

Szkielety kochanków trzymają swe ręce?....

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Adelajda 05.06.2017
    Jakże piękny i smutny wiersz. Przypomniał mi utwór "Kochankowie" Leśmiana :-) Ja swoją przygodę z wierszami zaczęłam właśnie od niego. Sentymentem jest.
  • riggs 05.06.2017
    Dziękuję. Czasem obawiam się wstawiać tu teksty sprzed lat. Ale chyba nie jest tak źle
  • Enchanteuse 07.06.2017
    Nie jest, o ile moja opinia laika coś znaczy :)
    Dobrze się go czyta, wprowadza taki nostalgiczny nastrój ...
  • riggs 07.06.2017
    Enchanteuse dzięki
  • Niemampojecia96 05.06.2017
    <3. Miałam trzy latka jak to pisałeś.
  • riggs 05.06.2017
    Tylko pozazdrościć, że wszystko jeszcze przed Tobą. "Mów mi Wuju". Haha. A tak serio dzięki za poczytanie
  • Ewcia 06.06.2017
    Muszę nadrobić zaległości i przeczytac Leśmiana.Ale 5 dam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania