Leśne duszki
Były sobie leśne duszki
co przebrały się w fartuszki.
Poszły razem do kuchenki
i upiekły dwa goferki.
Przełożyły je śmietanką,
posypały czekoladką,
ułożyły kilka malin,
dorzuciły parę jeżyn,
położyły listek mięty
i goferek był wsunięty.
Po śniadanku się ubrały
i pognały w świat wspaniały.
Kiedy doszły nad brzeg rzeczki
wystrugały dwie łódeczki
Potem postawiły żagle
i dotarły na skraj bagna
gdzie mieszkała stara żaba.
Żaba bardzo je lubiła
chętnie z nimi się bawiła
Czas im mijał bardzo żwawo
gdy zajęły się zabawą.
Lecz do domu wracać trzeba
żeby upiec kawał chleba.
Duszki więc ruszyły w drogę
by do domku wrócić w porę.
Po obiadku wyszły na dwór
by z motylkiem grać do brzasku.
Gdy wieczorek nadszedł wreszcie
w bierki zagrać pora jeszcze.
Potem coś na ząbek wpadnie
i do łóżka wskakuj zgrabnie.
Jutro znowu się spotkamy
i spędzimy miło czas.
Komentarze (8)
Hurra! 5
Miło mi, że w pada w ucho.
Miło mi, że w pada w ucho.
Uwielbiam takie lekkie, humorystyczne wierszyki, ale tu: ,,by z motylkiem grać do brzasku.'' coś mi nie pasuje. Brzask to moment krótko przed świtem, a u ciebie po nim jest wieczór :(
Dam 5 z minusikiem :)
Dzięki za komentarz.
W bajkach wszystko jest możliwe.
fajne...
Fajnie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania