Let her goł
spójż na mnie poprzez noc,
tak jak na maleńką syrenkę,
albo zamknij pysk,
swój parszywy pysk,
w centrum stoję i marznę jak matrioszka,
albo jak bałwan w lecie,
czy też kochasz mnie,
bo ja to cię nie,
za każde słowo,
odpowiesz ty,
a nie ja,
bo to straszny cios,
gdy mnie widzisz,,
stękasz, i parskasz,,
a ja trzymam cię za biust,
bo ja jestem zboczeńcem,
zwyrodniałą pizdą,
skończ już,
bo lato śpi,
śpi twardo jak suseł w zimie,
spójż na te piękne światła,
na tą piękną noc,
na te piękne sny,
na moją krew,
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania