Letnia zadola (limeryk)
Raz diabełek pylny o letniej porze
już zżęte, skoszone, rozrzucał zboże
Z nim zatańczyły rusałki polne
Smagłe i szybkie, nagie i wolne
Aż zaskoczony wykrzyknął "o Boże!"
Raz diabełek pylny o letniej porze
już zżęte, skoszone, rozrzucał zboże
Z nim zatańczyły rusałki polne
Smagłe i szybkie, nagie i wolne
Aż zaskoczony wykrzyknął "o Boże!"
Komentarze (4)
Lekko z wyczuciem, no cóż swietnie!
Bo rusałki już tak mają, że tańcem nawet diabełka omotają.
Pozdrawiam
I jak tu nie oddać się pokusie na wiosnę... Spoko limeryk, dobrze, lekko napisany. Pozdro
Bardzo dobre wyczucie! Podoba mi się ten tekścik :) Jest wyraźny rytm i sens, jest tło i postaci, jest zarysowana przestrzeń, a to przecież parę wersów. Bardzo ładnie! Gratuluję :) Dodaję do obserwowanych autorów :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania