Limeryk – Stara rura
Pewna stara, brzydka rura z Warszawy
wsadzała nos w nie swoje sprawy.
Pewnego razu wyszła za chałupę
i wsadziła go sobie w dupę.
Teraz ma nochal całkiem osrany.
*****
Pewna stara, brzydka rura z Warszawy
wsadzała nos w nie swoje sprawy.
Pewnego razu wyszła za chałupę
i wsadziła go sobie w dupę.
Teraz ma nochal całkiem osrany.
Komentarze (44)
Dziwny dziad
Pewien dziwny dziad z Warszawy
raz napisał wierszyk łzawy
i sam nad nim płakał,
aż se zmoczył ptaka,
a ptak raptem głośno zawył.
Hahahahahah, to pewnie od soli w wylewanych ślozach ???????????
wicus, nie chrzań jak wacek, poczytaj trochę o limerykach ?
To o rurze? To rzyg jest, a nie limeryk, znamienny dla Ciebie, wicus ? Ja nie muszę czytać o limerykach, wystarczy, że potrafię je pisać w przeciwieństwie do Ciebie ?
Wymierniejsza korzyść, gdy udam się do machera, który określi, ile masz kont na portalu ? A słowo honoru się dało, co nie?
Tymczasem, do zabawy limerykowej o dziadzie wrócę, fajoska ?
Mam rozumieć, że nie będziesz więcej przeginał? Też nie jestem mściwa, to wirtual i nie wolno brać wszystkiego 1:1, w realu raczej nikt sobie na personalne jazdy nie pozwala, bo poniesie przykre konsekwencje, czyli się nie opłaca. Chociaż pewna trollica zmusiła mnie do interwencji, gdy w wydawnictwie pod moją książką poetycką z limerykami brzydko narzygała. Ona właśnie przegięła, to była chamska jazda, zahaczająca o real. No ale to tak jest, gdy ktoś granic nie zna i nie wie, co gdzie wolno, a co nie.
Miłego dzionka, Wicusiu ?
Tymczasem, wpadnę poźniej ?
Psychol.
to się pobawimy ?
Humor, mimo iż niesmaczny, uszedłby natomiast, bo limeryki jak najbardziej dopuszczają rubaszność.
No ale póki co - to jedynie wulgarna rymowanka.
Nie byłam świadoma ;)
A tak ogólnie mocno słaby ten wierszyk. Znaczy, no, zupełnie bez sensu i wyrazu
Pewien dziwny dziad z Warszawy
pluje wciąż do własnej kawy,
wierzy wszak niezbicie -
tylko takie picie
zniszczy w (_!_) guzek dnawy ?
Pewien dziwny dziad z Warszawy
wpychał nocha dla zabawy,
noch raz utknął w (_!_),
dziad ma myśli głupie,
lecz nie czuje się plugawy ?
Pewien dziwny dziad z Krakowa
za pazuchą świnię chowa,
podłoży komu trzeba
i tak pójdzie do nieba,
już w tym jego duża głowa ?
Pewien dziwny dziad z Iowa
ma na punkcie wiary fioła,
wciąż modły zanosi,
wytknął żonie Zosi,
że się seksi całkiem goła ?
Ciągle tłoczył w łeb wiary sprawy
Bóg go oświecał
Mózg mu podniecał
Tylko rurociąg strasznie dziurawy
Mykam w plener, później się dopiszę ?
"Zardzewiały rurociąg z Warszawy"
przejął raz bigot dla dobra sprawy,
tłoczył wiarę do mózgu,
nawet łyknął coś Tusku
i wtedy palnął dowcip głupawy ?
że się niechcąco po złej stronie bujasz
zamiast wielbić rurarza
co oszołomom się zdarza
w zaprzaństwie boskim ciągle się nurzasz
Święty
Z Warszawki rurarz pisze androny:
jakiż on święty i będzie czczony,
na razie życia używa,
bo ciągle lala lub dziwa
do złego ciągną jak ku*wiszony ?
Tylko seks w głowie oraz zabawa
A nasz rurarz święty
Może trochę je*nięty
Toteż nawraca stąd mowa - trawa
Praca
W pięknej Warszawie rurarz nawraca,
wciąż przekonując, że tylko praca
drogę do nieba ściele,
on sam też robi wiele,
bo bierze socjal, wszak się opłaca ?
Pięknej Warszawie rurarz złorzeczy,
że nikt się tutaj nie zna na rzeczy,
ludzie chętnie chędożą,
ale nie z wolą bożą,
on im pokaże, na tej co meczy ?
Od bardzo dawna rurarz w Warszawie
często śni sen niczym na jawie,
a w nim nasz rurarz mistrzem słowa
i każda piękność dać gotowa,
lecz budzi prukwa, gdy wszedł już prawie ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania