Limeryk – Stara rura
Pewna stara, brzydka rura z Warszawy
wsadzała nos w nie swoje sprawy.
Pewnego razu wyszła za chałupę
i wsadziła go sobie w dupę.
Teraz ma nochal całkiem osrany.
*****
Pewna stara, brzydka rura z Warszawy
wsadzała nos w nie swoje sprawy.
Pewnego razu wyszła za chałupę
i wsadziła go sobie w dupę.
Teraz ma nochal całkiem osrany.
Komentarze (44)
Limeryk zasadniczo mi się podoba, ale zastanawiam się, dlaczego został wybity aż dwa razy? Mam też pewną wątpliwość co do podkreślania, że ta negatywna postać jest "stara" - wiąże się ona z tym, że praktycznie wszyscy są albo będą starzy i przekonanie, że starość=zgryźliwość, wścibstwo, plotkarstwo itd., może prowadzić do groźnych nieporozumień. tak jak np. podkreślanie narodowości przestępców, które się czasem spotyka: "Polak, Ukrainiec, Syryjczyk, Cygan... pobił, okradł itd.", a tak naprawdę dokonał tego po prostu bandyta lub złodziej, bo pochodzenie i wiek nie warunkują tego, jakim kto jest człowiekiem. Moja wątpliwość dotyczy zatem nie tyle samego fragmentu wiersza, co jego możliwych interpretacji.
klonów
To nie limeryk, że też się ludzie nie wstydzą takich tworów wklejać, dlatego pewnie anonimowo? ?
Dziwny dziad
Pewien dziwny dziad z Warszawy
raz napisał wierszyk łzawy
i sam nad nim płakał,
aż se zmoczył ptaka,
a ptak raptem głośno zawył.
Hahahahahah, to pewnie od soli w wylewanych ślozach ???????????
wicus, nie chrzań jak wacek, poczytaj trochę o limerykach ?
Szpilka To Ty poczytaj o zaczynaniu zdań i pisaniu imion Wielką Literą. I zdecyduj się, czy ten utwór jest limerykiem, czy nie.
wicus
To o rurze? To rzyg jest, a nie limeryk, znamienny dla Ciebie, wicus ? Ja nie muszę czytać o limerykach, wystarczy, że potrafię je pisać w przeciwieństwie do Ciebie ?
Szpilka To zastanawiające, że wszędzie widzisz tylko mnie - ten utwór napisał Józio, a nie Wicio! Ja nie piszę limeryków, a Ty opowiadań.
wicus Nie chrzań, ślepy Cię po koślawym stylu pozna, a co dopiero widzący ?
Szpilka Skoro tak, mogę Ci tylko życzliwie poradzić - udaj się do okulisty.
wicus
Wymierniejsza korzyść, gdy udam się do machera, który określi, ile masz kont na portalu ? A słowo honoru się dało, co nie?
Tymczasem, do zabawy limerykowej o dziadzie wrócę, fajoska ?
Szpilka Efekt Twojej, swoją drogą niezbyt legalnej, akcji, bardzo Cię zaskoczy. Obiecuję. :)
wicus Już mnie straszyłeś, że pożałuję i to jako wicus właśnie, i wyzwałeś od kretynek. Zbieranie materiałów odnośnie do nękania w Sieci jest jak najbardziej zgodne z prawem, Twoje pogróżki już zgodne z prawem nie są ?
Szpilka Ja nie zamierzam wracać do przeszłości, bo nie jestem człowiekiem mściwym, ale jeśli chcesz to mogę Ci przypomnieć co o mnie i do mnie pisałaś i ja w przeciwieństwie do Ciebie do udowodnię.
wicus Przebudzenie klona? :)))
wicus
Mam rozumieć, że nie będziesz więcej przeginał? Też nie jestem mściwa, to wirtual i nie wolno brać wszystkiego 1:1, w realu raczej nikt sobie na personalne jazdy nie pozwala, bo poniesie przykre konsekwencje, czyli się nie opłaca. Chociaż pewna trollica zmusiła mnie do interwencji, gdy w wydawnictwie pod moją książką poetycką z limerykami brzydko narzygała. Ona właśnie przegięła, to była chamska jazda, zahaczająca o real. No ale to tak jest, gdy ktoś granic nie zna i nie wie, co gdzie wolno, a co nie.
Miłego dzionka, Wicusiu ?
Szpilka Przyznam, że nie jest dla mnie do końca oczywiste, co ma się na myśli, mówiąc o "przeginaniu", ale jeśli rozumieć przez nie negatywne zachowania, które opisałaś, to zapewniam, że nie zamierzam ich stosować. Też życzę miłego dzionka.
Jak się Wicusiowi podobuje to już powinno wzmóc czujność wobec autora tego gniota.
A dyć wiadomo kto, zapomniał tylko, że każdy tak może ? Pewnie się screenów przestraszył, a to tylko dowód, kto jest sprawcą, a kto ofiarą.
Tymczasem, wpadnę poźniej ?
Szpilka Puchacz Wy tak na serio? :)
wicus Na serio, a tak się żaba błota zapierała ?
Szpilka Pisząc o błocie chyba najlepiej podsumowałaś swoje sensacyjne dowody.
Toteż rozwija się wachlarz paszkwili, klonów i anonimów.
Psychol.
Skoro taka trolla wola,
to się pobawimy ?
Tekst nie spełnia wymogów limeryku.
Humor, mimo iż niesmaczny, uszedłby natomiast, bo limeryki jak najbardziej dopuszczają rubaszność.
No ale póki co - to jedynie wulgarna rymowanka.
Tjeri, rzygnął sobie, musiało go bodnąć ?
Szpilka, znaczy że autor znany? :))
Nie byłam świadoma ;)
Tjeri, znany, znany i myśli, że cwany, i nikt go nie rozpozna. Ten ordynarny jad znamienny u niego ?
Jaki autor - taki limeryk.
Ten komentarz Bogumiła xdddd
A tak ogólnie mocno słaby ten wierszyk. Znaczy, no, zupełnie bez sensu i wyrazu
Ano, zgadzam się ?
Gdzie Pan Buczybów widzi tu jakiegoś Bogumiła? Miałem PB za mądrzejszego...
Byłbym też Panu Buczybórowi wdzięczny, gdyby w przyszłości zechciał nie zapominać, że 1. Wicuś to nie to samo, co Bogumił i mogę udowodnić to w każdy możliwy sposób 2. Wzmianki i ew. zastrzeżenia do mnie lub moich komentarzy należy oznaczać moim nickiem, a najlepiej merytorycznie się do nich odnosić, a nie opatrywać w sposób godny, najłagodniej mówiąc, człowieka niepiśmiennego
Kawa
Pewien dziwny dziad z Warszawy
pluje wciąż do własnej kawy,
wierzy wszak niezbicie -
tylko takie picie
zniszczy w (_!_) guzek dnawy ?
Zabawa
Pewien dziwny dziad z Warszawy
wpychał nocha dla zabawy,
noch raz utknął w (_!_),
dziad ma myśli głupie,
lecz nie czuje się plugawy ?
Pazucha
Pewien dziwny dziad z Krakowa
za pazuchą świnię chowa,
podłoży komu trzeba
i tak pójdzie do nieba,
już w tym jego duża głowa ?
Wiara
Pewien dziwny dziad z Iowa
ma na punkcie wiary fioła,
wciąż modły zanosi,
wytknął żonie Zosi,
że się seksi całkiem goła ?
Zardzewiały rurociąg z Warszawy
Ciągle tłoczył w łeb wiary sprawy
Bóg go oświecał
Mózg mu podniecał
Tylko rurociąg strasznie dziurawy
Hahahahahahaha ?
Mykam w plener, później się dopiszę ?
Sprawa
"Zardzewiały rurociąg z Warszawy"
przejął raz bigot dla dobra sprawy,
tłoczył wiarę do mózgu,
nawet łyknął coś Tusku
i wtedy palnął dowcip głupawy ?
Głupoty pisze z Warszawy rurarz
że się niechcąco po złej stronie bujasz
zamiast wielbić rurarza
co oszołomom się zdarza
w zaprzaństwie boskim ciągle się nurzasz
???
Święty
Z Warszawki rurarz pisze androny:
jakiż on święty i będzie czczony,
na razie życia używa,
bo ciągle lala lub dziwa
do złego ciągną jak ku*wiszony ?
Tym ku*wiszonom z miasta Warszawa
Tylko seks w głowie oraz zabawa
A nasz rurarz święty
Może trochę je*nięty
Toteż nawraca stąd mowa - trawa
???
Praca
W pięknej Warszawie rurarz nawraca,
wciąż przekonując, że tylko praca
drogę do nieba ściele,
on sam też robi wiele,
bo bierze socjal, wszak się opłaca ?
Chędożenie
Pięknej Warszawie rurarz złorzeczy,
że nikt się tutaj nie zna na rzeczy,
ludzie chętnie chędożą,
ale nie z wolą bożą,
on im pokaże, na tej co meczy ?
Sen rurarza
Od bardzo dawna rurarz w Warszawie
często śni sen niczym na jawie,
a w nim nasz rurarz mistrzem słowa
i każda piękność dać gotowa,
lecz budzi prukwa, gdy wszedł już prawie ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania