Linia
Błękit wody, błękit nieba
Zbiegają się na horyzoncie
Cienką linią wyznaczają
Granicę
Wschodu i zachodu słońca.
*-*
Jego tarcza o poranku
Wynurza się z wody
By po nieboskłonie wędrować
Przez kolejne kilka godzin.
*-*
Gdy one mijają
Ponownie topi się w morzu
Zostawiając na wieczornym
Niebie… ognistą zorzę
I świetlne refleksy na wodzie.
*-*
Jeszcze przez krótką chwilę
Tafla wody się mieni,
Aby później, przez noc,
Słońce pozostało uśpione
W księżycowym blasku,
Strażą gwiazd otoczone,
Do świtu zamknięte w potrzasku.
Komentarze (2)
Oczywiście *****
Również dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania