Linia

Błękit wody, błękit nieba

Zbiegają się na horyzoncie

Cienką linią wyznaczają

Granicę

Wschodu i zachodu słońca.

*-*

Jego tarcza o poranku

Wynurza się z wody

By po nieboskłonie wędrować

Przez kolejne kilka godzin.

*-*

Gdy one mijają

Ponownie topi się w morzu

Zostawiając na wieczornym

Niebie… ognistą zorzę

I świetlne refleksy na wodzie.

*-*

Jeszcze przez krótką chwilę

Tafla wody się mieni,

Aby później, przez noc,

Słońce pozostało uśpione

W księżycowym blasku,

Strażą gwiazd otoczone,

Do świtu zamknięte w potrzasku.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Grażyna wczoraj o 21:04

    Oczywiście *****

  • Barmaria wczoraj o 21:06

    Również dziękuję

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania