linia przerywana
kłębek myśli toczy się pod szubienicę
nikt nie wydzierga z niego swetra
może wplecie się w stryczek
albo w pośmiertną maskę wisielca
tutaj nie ma już publicznych egzekucji
życie wydaje się trwałą opoką
choć koła tramwajów jak gilotyny
zapisują turkotem historię wyroków
zapadnia śmierci w kieszeni płaszcza
nie ciąży zbytnio nawet katu
a przechodnie zostaną na zdjęciu
Komentarze (3)
Przerwana linia życia, wypadkowa szubienica. Wiersz raczej inspirowany prawdziwym zderzeniem, w efekcie rozmyślania nad losem, wbitym w metaforę szubienicznego determinizmu.
Jeśli los może, kat tym bardziej usprawiedliwiony.
Kłębek czarnych myśli... cóż, taka osnowa naszego świata.
Pozdrawiam.
Dobry tytuł i bardzo ciekawy tekst. Trafia do mnie taka metaforyka, też czasem czuję się jak tak kłębek:)
Pozdrówka!5
całkiem oki, tak na 4 jak dla mnie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania