linia zanurzenia/azory
ugasiłam go oceanem
teraz płonie tylko wtedy
gdy o tobie milczę
sól zdążyła już
zająć mi usta
rozbija się o skały
nie ma w tym
żadnej odpowiedzi
chciałabym podzielić się tym z tobą
jak chlebem
ciszą
ciepłem dłoni
czuję wyraźniej
żebra
nie od razu
mieszczą szerszy oddech
nawet tutaj
zrastam się wokół
twojego braku
ta cholerna sól piecze
ma w sobie
coś z pokuty
ciało nie tonie
po coś
trzyma je
na powierzchni
Komentarze (2)
"żebra nie od razu mieszczą szerszy oddech" – piękna metafora czasu.
Zostawiam 5. Miłego dnia.
...
chciałabyś
ale jak zwykle
nie ma cię
jesteś na azorach
a ja
ja wciąż czekam
tutaj
...
Pozdrawiam serdecznie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania