Poprzednie częściLipiec bardzo dojrzałej kobiety

Lipiec. Mazurki domowe

Mgiełka sinawa co w drzewa przesiąka

rysuje też kontur cieni liściastych -

Lipcowe niebo jak niezapominajka

rosę zakrapla pachnąc zielem i bagnem

 

Muzyka Pogórza w fortepian upchana

śpiewa wiatrem wetkanym między struny obrzmiałe

Oj będzie gorąco tą duchoty pięknością nieznośną

odkrytą przeze mnie i piątą stronę świata

Następne częściLipiec z Sierpniem

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • wicus 04.07.2020

    Wspaniała poezja!

  • befana_di_campi 07.07.2020

    Hmmm??? Dziękuję bardzo :-)

  • Piotrek P. 1988 05.07.2020

    Pięknie, wesoło, ciekawie, inspirująco, pozytywnie. Pobudza wyobraźnię i poprawia nastrój. 5, pozdrawiam :-)

  • befana_di_campi 07.07.2020

    Czy rzeczywiście "wesoło", to nie byłabym tego aż tak do końca pewna :)

    Serdecznie :)

  • befana_di_campi 08.07.2020

    Co za brzydy przypimpały się do mojego "Mazurka"? Tchórze podłe :]

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania