liryczna makabra
w ślepym wierszu
rozgrywa się dramat,
dantejskie sceny.
litery błąkają się
w konwulsjach - pomyleńcy, krzyczący spazmatycznie coś,
że to dla miłości?
że to z bólu?
potem słowa -
masochiści bez wstydu obdzierający się z reszty emocji.
do zatracenia,
aż poleje się treść.
Komentarze (13)
Kwintesencja poezji współczesnej?
bardziej spojrzenie na własną twórczość.
Dzięki za zerknięcie.
Roma, to to samo...
Pyta Prosiaczek Kubusia Puchatka: co sobie myślisz, kiedy rano wstaniesz?
Myślę, co dobrego zjem na śniadanie. A Ty, co myślisz rano?, pyta Kubuś.
Myślę sobie: co też dobrego spotka mnie w nowym dniu.
A Kubuś na to: TO TO SAMO...
Grisza przy czytaniu tak to widzisz, ale ja pisząc myślałam tylko o sobie, dlatego to podkreśliłam.
Puchatek jak zawsze na czasie.
Chaos to natchnienie. 5👌
Dzięki :) Natchnieniem może być wszystko, a że czasami wszystko wokół to chaos, to o...
Niezły wiersz, podoba się.
Dzięki, miło to czytać :)
Roma Masz rację, natchnieniem może być wszystko, ale czasem bywa tak:
ten wiersz…
leży bezwładnie na stoliku
wydaje się martwy
nie słychać w nim
żadnego dźwięku
nie reaguje na słowa
tylko za każdym razem
kiedy zbliżam rękę
by go zgnieść
zaczynam słyszeć głosy
mówiące jakimś niezrozumiałym językiem
Lotos no widzisz, bo czasami to co w nas siedzi, co wylewa się na kartki (przynajmniej ja tak mam), potrafimy tylko poczuć, no do końca zrozumieć. Tyle wystarczy, by dać wierszowi szansę.
Nie wiem czy napisałam to co chciałam przekazać jest czytelne, bo trochę chaosu znowu się wdarło... No ale próbowałam :)
*"nie" zamiast "no"
*czy to co napisałam i chciałam przekazać jest czytelne
Ehh xD
"aż poleje się treść (krew)
NO!
Tak :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania