kigja ty pierdzielisz, jakbyś była po usunięciu mózgu, czy jego części, bo jakiś idiotyzm wymyśliłaś i udajesz, a z tobą inni, że to jest coś cudownego, a to kicz niesamowity... dzieciom byłoby wstyd pod czymś takim się podpisać, a stare baby się zabawiają... jak kretynki.
laura123, każdy bawi się tak, jak lubi. Stare baby i starzy dziadowie też mogą się bawić. Albo z zabawą skończyć.
Zobacz, jak bawi się stary dziad, David Gilmour. Stary, siwy, brzuchaty Gilmour.
Gilmour, który już ma słabe struny głosowe zamiast kłócić się z sąsiadami, wymachując jakimś kosturem, co podobno bardziej przystoi staruchom, postanowił zaśpiewać w języku francuskim arię z opery "Poławiacze pereł" Bizeta! Co za kretyn! A jak on musi się bawić ze swoja gitarą w domu, jak nikt go nie ogląda! Co on tam wygrywa, wyśpiewuje! Po co mu zabawa?
DAVID GILMOUR - JE CROIS ENTENDRE ENCORE:
https://www.youtube.com/watch?v=lKKLqnN8iVU
Zanim wyszedł na scenę i zaśpiewał dla tych, co przyszli posłuchać, na pewno ćwiczył ten kawałek, trudził się przy tym, próbował, a wszystko to sprawiało mu przyjemność i radość. Czy powinien przestać?
Ja nie jestem Gilmourem, nie jestem genialna, ale jak czytam Twoje słowa, lauro123, że "stare baby się zabawiają... jak kretynki", to nie pozostaje mi powiedzieć nic innego, jak - tak. Z przyjemnością.
Trzy Cztery, żeby mógł zadziwić, na miarę kigji, powinien wyjść i zaszczekać w rytm arii operowej, a nie normalnie zaśpiewać albo chociaż jakiś bełkot do rangi sztuki podnieść, bo z tym tutaj mamy do czynienia. Wtedy można by było jakieś porównanie zastosować, na które w tym momencie nie ma szans.
Ostatnio oglądałam taniec towarzyski starszych ludzi, kurczę, co oni wyprawiali na scenie, można tylko patrzeć i podziwiać, ale gdyby zastosowali ''myśl twórczą'' kigji, to by przy pierwszym podejściu nogi połamali. Takie to ma ze sobą połączenie. Bo w tej jej ''twórczości'' powyżej jest tylko bełkot.
Król jest nagi i żadne czary tutaj nie pomogą, no chyba że oślepniemy, wtedy tak, można wmówić wszystko!
Wiesz co, kigja? Mam nowy pomysł. Tylko się nie denerwuj, bo tym razem byłoby to trudne, a i lipiec zaraz się skończy, więc się podzielę pomysłem, a Ty go nie realizuj.
Mogłabyś zrobić lipcową krzyżówkę (tzn - nie rób!).
Pierwsze hasło: leżak landrynki
Odpowiedź: język
I dałabyś tych haseł sześć, a z pierwszych liter odpowiedzi wyszłoby rozwiązanie. Np. jagoda.
leżak landrynki - j - ęzyk
........................- a - ...........
lokum lerka......- g - niazdo
luka................. - o - ko.......
........................ - d - .........
........................ - a - .........
Fajny pomysł, co nie? W ogóle, samo wymyślanie pomysłów jest fajne.
No, fajoski.
Ale to Twój pomysł Trzy Cztery i mogłabyś go zrealizować wklejając post na forum, ale z inną treścią. Swoją rzecz jasna. Taki post byłby zawsze dostepny pod ręką dla lubiących zabawę (do)słowną - trochę nas niewiele, ale damy radę.
Tak napisałam, bo każdy na pewno woli sam sobie wymyślać. Ale nie o to mi chodziło. Zaciekawiło mnie, czy Ty w swojej miniaturce wyobrażałaś sobie landrynkę na leżaku, czy leżak i landrynki jako przedmioty towarzyszące letniej labie. Leżak landrynki jako język spodobał mi się i stąd ten pomysł.
Tak po prawdzie, to landrynka kojarzy mi się ze słodką śmiercią. Tobie nie?
Leżysz se na leżaczku ssiesz landrynę i lekko usypiasz, a wtedy landrynka przystępuje do ataku dusi cię i umierasz w pełnej słodyczy...
Kigja / TrzyCztery
A taka zabawa, co kiedyś wrzuciłem:))
Końcowa część wyrazu z lewej i pierwsza wyrazu z prawej→tworzą nowy wyraz.
Chodzi o to, żeby obydwa zadnia(teksty)miały jakiś sens. A nie jakieś przypadkowe wyrazy.
PARÓWKA CIEPŁA POGIĘTA SAKSOFONEM
Zdanie ukryte↔Kacie łap tasak
Kigja↔Dzięki:)↔Liczę na to. Też fajna zabawa.
Tym bardziej, jeżeli obydwa zdania(tekst)mają mieć jakiś sens. Nawet pokręcony do cna:))
P.S↔3/4→też wrzuciłem.
Dekaos Dondi
Ale zaczniesz pierwszy, dobrze?
Muszę ułożyć sobie w głowie i mieć czas na przyswojenie, aczkolwiek nie jestem pewna, czy dam radę układać zdania z rebusem.
Heh... mozna tu zaglądać raz na kilka miesięcy, a tutaj zawsze to samo, jakby czas stanął w miejscu :-) Zawsze walka 'wielkich poetów' z tymi pomniejszymi, którzy miernoty swoich dzieł się nie wstydzą i wystawiają do czytania dla motłochu :-)))
Kigja↔Cenię kreatywność. Na pewno nie jesteś "w ramce" I dobrze.
A poza tym–tak ogólnie—im większy dystans do samego siebie,
tym człek mniejszym dupkiem się staje, z "jedynym słusznym przedziałkiem" :))
Tekst jest jak subtelne "kuszenie do wyobrażenia sobie o wiele więcej"
I kolejna wstęga pod tekstem, utkana z Dziedzictwa Kultury Narodowej:D
Pozdrawiam:)↔%?
Bardzo mi się podobają haikowe tautogramy.
Szczególnie pierwszy. Letnia laudacja w lipcowej nocy - jakżeś na to wpadła? Urokliwe i w punkt!
Lot lelka na tle księżycowej latarni. Widzę to! Zazdrość, ale przeboleję, szczęściaro :D
Rytm nie wpada w koleiny, desygnaty elowatych odsyłają w rozleniwiony, landrynkowy czas lipca. Ludyczny, rustykalny na słodko.
Pięć gwiazdek należy się bez szemrania.
Zainspirowała mnie Trzy Cztery, bo dokonała zapisu jednego wersu w formie haiku :)
To poszłam za ciosem, a co się będę opindalać, robić trzeba, a nie tylko lelkum polelkum, co nie ?
Dziękuję za miły komentarz. Będę go jadła i piła i się w nim kąpała, aż zacznę świecić, jak słońce ?
Komentarze (46)
Ciekawe, ile razy jeszcze to samo w następnym wydaniu zamieścisz? I co to w ogóle jest?
Jedynka jeszcze nie ode mnie.
Dlaczego nazywają cię larwą i glistą i dżdżownicą?
Rzeknij mi w ekran.
Nie jestem uchodźcą, więc nie muszę uchodzić...
w przeciwieństwie do innych.
No, uchodźcą zdecydowanie nie jesteś... hahaha
Co brałaś?
Na mym różowym języczku legło kilka kamyczków...
?
Grain jednak nie obejdziesz się bez osobistych wycieczek musisz rzucić się w kierunku autora bo inaczej bys nie przepuscił
laura123 co brala to nie Twoja zasrana sprawa
Agnes07 zajmij się sobą, masz co robić...
kigja ty pierdzielisz, jakbyś była po usunięciu mózgu, czy jego części, bo jakiś idiotyzm wymyśliłaś i udajesz, a z tobą inni, że to jest coś cudownego, a to kicz niesamowity... dzieciom byłoby wstyd pod czymś takim się podpisać, a stare baby się zabawiają... jak kretynki.
laura123, każdy bawi się tak, jak lubi. Stare baby i starzy dziadowie też mogą się bawić. Albo z zabawą skończyć.
Zobacz, jak bawi się stary dziad, David Gilmour. Stary, siwy, brzuchaty Gilmour.
Gilmour, który już ma słabe struny głosowe zamiast kłócić się z sąsiadami, wymachując jakimś kosturem, co podobno bardziej przystoi staruchom, postanowił zaśpiewać w języku francuskim arię z opery "Poławiacze pereł" Bizeta! Co za kretyn! A jak on musi się bawić ze swoja gitarą w domu, jak nikt go nie ogląda! Co on tam wygrywa, wyśpiewuje! Po co mu zabawa?
DAVID GILMOUR - JE CROIS ENTENDRE ENCORE:
https://www.youtube.com/watch?v=lKKLqnN8iVU
Zanim wyszedł na scenę i zaśpiewał dla tych, co przyszli posłuchać, na pewno ćwiczył ten kawałek, trudził się przy tym, próbował, a wszystko to sprawiało mu przyjemność i radość. Czy powinien przestać?
Ja nie jestem Gilmourem, nie jestem genialna, ale jak czytam Twoje słowa, lauro123, że "stare baby się zabawiają... jak kretynki", to nie pozostaje mi powiedzieć nic innego, jak - tak. Z przyjemnością.
A to jeszcze jeden stary kretyn:
https://www.wprost.pl/swiat/10290879/amerykanski-muzyk-zmarl-na-scenie-zdazyl-powiedziec-przepraszam.html
Przecież mógł umrzeć przed telewizorem, na kanapie, a nie na jakimś stołku, z gitarą w ręce.
Sporo jest takich starych kretynów i kretynek na tym świecie...
71 lat i jeszcze wdrapywał się na scenę?... Kretyn, prawda, lauro123?
Trzy Cztery W punkt :-))))
Trzy Cztery, żeby mógł zadziwić, na miarę kigji, powinien wyjść i zaszczekać w rytm arii operowej, a nie normalnie zaśpiewać albo chociaż jakiś bełkot do rangi sztuki podnieść, bo z tym tutaj mamy do czynienia. Wtedy można by było jakieś porównanie zastosować, na które w tym momencie nie ma szans.
Ostatnio oglądałam taniec towarzyski starszych ludzi, kurczę, co oni wyprawiali na scenie, można tylko patrzeć i podziwiać, ale gdyby zastosowali ''myśl twórczą'' kigji, to by przy pierwszym podejściu nogi połamali. Takie to ma ze sobą połączenie. Bo w tej jej ''twórczości'' powyżej jest tylko bełkot.
Król jest nagi i żadne czary tutaj nie pomogą, no chyba że oślepniemy, wtedy tak, można wmówić wszystko!
Bardzo śliczne miniaturki. Liryczne.
Wiesz co, kigja? Mam nowy pomysł. Tylko się nie denerwuj, bo tym razem byłoby to trudne, a i lipiec zaraz się skończy, więc się podzielę pomysłem, a Ty go nie realizuj.
Mogłabyś zrobić lipcową krzyżówkę (tzn - nie rób!).
Pierwsze hasło: leżak landrynki
Odpowiedź: język
I dałabyś tych haseł sześć, a z pierwszych liter odpowiedzi wyszłoby rozwiązanie. Np. jagoda.
leżak landrynki - j - ęzyk
........................- a - ...........
lokum lerka......- g - niazdo
luka................. - o - ko.......
........................ - d - .........
........................ - a - .........
Fajny pomysł, co nie? W ogóle, samo wymyślanie pomysłów jest fajne.
No, fajoski.
Ale to Twój pomysł Trzy Cztery i mogłabyś go zrealizować wklejając post na forum, ale z inną treścią. Swoją rzecz jasna. Taki post byłby zawsze dostepny pod ręką dla lubiących zabawę (do)słowną - trochę nas niewiele, ale damy radę.
Realizuj.
A czemu napisałaś - Tylko się nie denerwuj...
???
Nie rozumię :-/
Tak napisałam, bo każdy na pewno woli sam sobie wymyślać. Ale nie o to mi chodziło. Zaciekawiło mnie, czy Ty w swojej miniaturce wyobrażałaś sobie landrynkę na leżaku, czy leżak i landrynki jako przedmioty towarzyszące letniej labie. Leżak landrynki jako język spodobał mi się i stąd ten pomysł.
Tak po prawdzie, to landrynka kojarzy mi się ze słodką śmiercią. Tobie nie?
Leżysz se na leżaczku ssiesz landrynę i lekko usypiasz, a wtedy landrynka przystępuje do ataku dusi cię i umierasz w pełnej słodyczy...
Napiszesz post na forum?
Taka śmierć jest możliwa. Nie, nie napiszę. To byłoby nudne w realizacji. Sam pomysł wystarczy.
Okey.
Kigja / TrzyCztery
A taka zabawa, co kiedyś wrzuciłem:))
Końcowa część wyrazu z lewej i pierwsza wyrazu z prawej→tworzą nowy wyraz.
Chodzi o to, żeby obydwa zadnia(teksty)miały jakiś sens. A nie jakieś przypadkowe wyrazy.
PARÓWKA CIEPŁA POGIĘTA SAKSOFONEM
Zdanie ukryte↔Kacie łap tasak
Dekaos Dondi
Wybacz Dekoś, ale kompletnie tego nie pamiętam, aczkolwiek bardzo mi się podoba :)))
Ale to już dla zaawansowanych, chyba...
W każdym razie chciałabym spróbować.
Kigja↔Dzięki:)↔Liczę na to. Też fajna zabawa.
Tym bardziej, jeżeli obydwa zdania(tekst)mają mieć jakiś sens. Nawet pokręcony do cna:))
P.S↔3/4→też wrzuciłem.
Teraz łatwiej technicznie, bo można wytłuścić owe:)
Dekaos Dondi
Ale zaczniesz pierwszy, dobrze?
Muszę ułożyć sobie w głowie i mieć czas na przyswojenie, aczkolwiek nie jestem pewna, czy dam radę układać zdania z rebusem.
Kigja↔Póki co, ułożyłem jeno ten:)
Dekaos Dondi
Uuufffffff, bałam się, że masz już trzy opowiadania i wyjdę na niedojdę ?
A i jeszcze z Tiną Landryną xd
Lubię Twoją kreatywność. I frajde z zabawy słowami. To jest takie fajne nie?
Niektóre bardzo mi się podobają.
Ja to kocham i nie interesuje mnie czyjeś szczekanie.
Dzięki Jamci.
lubię
laury
lico
kigjo - czarownico
a ja to lubię te wasze komentarze, od razu kawa lepiej wchodzi z rana :D
D.E.M.O.N pije kawę
no i ma zabawę
cieszy Go lektura
choć czesto to bzdura
brednie, banialuki
debilizmy wszelkie
rzecz jasna nie Moje
Moje słowa WIELKIE
poco :-D
Heh... mozna tu zaglądać raz na kilka miesięcy, a tutaj zawsze to samo, jakby czas stanął w miejscu :-) Zawsze walka 'wielkich poetów' z tymi pomniejszymi, którzy miernoty swoich dzieł się nie wstydzą i wystawiają do czytania dla motłochu :-)))
Baba Szora :)))
Kigja↔Cenię kreatywność. Na pewno nie jesteś "w ramce" I dobrze.
A poza tym–tak ogólnie—im większy dystans do samego siebie,
tym człek mniejszym dupkiem się staje, z "jedynym słusznym przedziałkiem" :))
Tekst jest jak subtelne "kuszenie do wyobrażenia sobie o wiele więcej"
I kolejna wstęga pod tekstem, utkana z Dziedzictwa Kultury Narodowej:D
Pozdrawiam:)↔%?
Napisałam zainspirowana komentarzem Trzy Cztery. I wcale to nie było łatwe, bo użyłam dokładnie tym samych słów z 1 cz, czyli bez użycia deklinacji.
Ale czego nie robi się w imię miłości...
Dziękuję bardzo, Dekoś.
Pozdrawiam!
Liryczny lipiec poprawia nastrój, 5, pozdrawiam :-)
Dziękuję Piotrek. To fajna zabawa, męcząca, ale i sycąca :)))
Pozdrawiam!
lubisz lirycznie
latem luz lipcowy
lustrować...
Bardzo mi się podobają haikowe tautogramy.
Szczególnie pierwszy. Letnia laudacja w lipcowej nocy - jakżeś na to wpadła? Urokliwe i w punkt!
Lot lelka na tle księżycowej latarni. Widzę to! Zazdrość, ale przeboleję, szczęściaro :D
Rytm nie wpada w koleiny, desygnaty elowatych odsyłają w rozleniwiony, landrynkowy czas lipca. Ludyczny, rustykalny na słodko.
Pięć gwiazdek należy się bez szemrania.
Zainspirowała mnie Trzy Cztery, bo dokonała zapisu jednego wersu w formie haiku :)
To poszłam za ciosem, a co się będę opindalać, robić trzeba, a nie tylko lelkum polelkum, co nie ?
Dziękuję za miły komentarz. Będę go jadła i piła i się w nim kąpała, aż zacznę świecić, jak słońce ?
Kigja, nie żałuj sobie :D
Koment złych kalorii nie zawiera. Wolny ponadto od cholesterolu i brunatnych złogów.
Ok. Kumak. A tekst na L czad?
Z drugiej strony, im dłużej będziesz pozwalać aby zgorzknienie wdzierało się do środka tym mocniej będzie fosforyzować i się nakładać.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania