Liścik od Boga (Niepowtarzalny Styl)
Zmarnowałem wszystkie łzy
Każdy dzień
I noc każdą
By wreszcie znikły sny
I ty
Zwłaszcza ty
We mnie
Zmarnowałem krew na rękach
W każdym kącie
I na ścianie każdej
By wreszcie poczuć, jak sieć pęka
Pęka, pęka moja ręka
Udręka
Ud-ręka
Ud mych ręka
Dłoń, taka maleńka
Zmarnowałem cały świat
W ludzkich twarzach
I oczach ludzkich
By wreszcie pozbyć się tych szat
Co jak łańcuchy
Jak sznur
Wysuszyły szyję
Na wiór
Zmarnowałem życie
W tobie
I we mnie
I mówiąc skrycie:
Nadaremnie
Komentarze (10)
To jest cudne :33
Dziękuję c:
Chyba jako jedyne udało mi się odgadnąć, 5 :)
No widzisz :D
Dziękuję!
Można powiedzieć, że też odgadłam. :) Ale, co ważniejsze, podoba mi się - można czytać kilka razy i dalej jest tak samo płynne i przyjemne w odbiorze. :)
Bardzo dziękuję :3
To było aż za proste, Łobuzico! :D
Wcale nie XD
Pięknie i zgrabnie, 5 :)
Dziękuję :3
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania