List

Już drugi tydzień obrastam norą.

Przed sobą śmierć mam,

z tyłu zagląda

śmierć bez honoru.

Wciąż wstyd przeżuwam

z ostatkiem chleba.

Wina tu nie ma,

jest czarna gleba.

Bogu powiedzcie,

że Go przepraszam.

Ja głosu nie mam.

Wasz synek, Sasza.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • siena

    Ciężkie o braku nadziei. Podoba mi się fragment o niemożliwości wzniesienia głosu. "Ja głosu nie mam" jakby piekąca otwarta rana przez którą wciąż sączy się krew.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania