Oj Szudracz. Pogadać ze skrzynką na listy - czemu nie - i to jeszcze ciekawską. Treść listu nakazała ulepić bałwanka i go ożywić - odjechać razem saniami. . Gdybym musiał wybrać, to od: ''Przez papier...do...Ulep bałwana''. Zresztą całość- jak zwykle klimatycznie napisałaś - w sensie sformułowań też. I ten uśmiech - póki co w garnuszku. Pozdrawiam - 5
''od wspomnienia gorącego...'' ''tonęła w odbijających...'' Obadaj.
P.S - Od kogo był list?
Dekaos Skrzynka na listy, straszyła mnie nie raz. Wolała bym mieć dziurę w tych drzwiach z wahadłowymi drzwiczkami dla pasa, niż wpadające listy znienacka.
Uśmiech jest na bałwana twarzy. :)
Dzięki i pozdro. :)
Zamieszane na początku (zapis dialogowy mocno nie teges). Przejście z wypowiedzi, choćby to było tylko "Tfu, tfu..." do komentarza... w zasadzie to go nie ma i nie wiadomo, kiedy wypowiedź się kończy, a zaczyna komentarz. Ja bym początek zapisał tak:
W drzwiach, gadająca skrzynka uchyliła swoją paszczę:
- Tfu, tfu, tfu...
Papierowa koperta była wyjątkowo zimna.
- O! Cho, cho, co? - jednym ciągiem, wydusiła przez metalowe ostre jak brzytwa zęby. - Pogryzałabym ją na strzępy, ale to specjalna przesyłka.
Potem "klasyka" w Twoim wykonaniu. Nieszoblonowe podejście do banalnego bałwana, wydawałoby się, że wszystko w tym temacie już napisano, ale jak się okazuje po Twoim tekście, nie do końca wszystko. Zawsze można inaczej, ciekawiej, niebanalniej, udowadniasz to nie tylko tu.
Pozdrawiak;)
Adam Z tym dialogiem jeszcze ćwiczę salto w tył. ;) Mozolnie mi to idzie, ale się staram.
Zależało mi na tym, żeby wyjść poza schematy, jestem w trybie ciągłych kombinacji. :)
Dzięki za budując podejście i pomoc. :)
Komentarze (4)
''od wspomnienia gorącego...'' ''tonęła w odbijających...'' Obadaj.
P.S - Od kogo był list?
Uśmiech jest na bałwana twarzy. :)
Dzięki i pozdro. :)
W drzwiach, gadająca skrzynka uchyliła swoją paszczę:
- Tfu, tfu, tfu...
Papierowa koperta była wyjątkowo zimna.
- O! Cho, cho, co? - jednym ciągiem, wydusiła przez metalowe ostre jak brzytwa zęby. - Pogryzałabym ją na strzępy, ale to specjalna przesyłka.
Potem "klasyka" w Twoim wykonaniu. Nieszoblonowe podejście do banalnego bałwana, wydawałoby się, że wszystko w tym temacie już napisano, ale jak się okazuje po Twoim tekście, nie do końca wszystko. Zawsze można inaczej, ciekawiej, niebanalniej, udowadniasz to nie tylko tu.
Pozdrawiak;)
Zależało mi na tym, żeby wyjść poza schematy, jestem w trybie ciągłych kombinacji. :)
Dzięki za budując podejście i pomoc. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania