List do ciebie
Nim świt nasatnie, a nocka przeminie przypomnij sobie że jeszcze istnieję.
Że, na ciebe czekam łez rzeki ronie, w których potem świat cały tonie.
Nadzieją żyję myśląc że ona cię przywoła, lecz gdy wrócisz czy nadal będę twoja.
Bo ty w świat wyjechałeś by szukać sposobu na wspólne życie.
By znaleźć nadzieję że inny świat istnieje, z dala od kłamstwa i obłudy.
Wiem że czuję to samo co ty.
Obojgu nam serce smutek ściska, musiałam ci to napisać.
Bo nie wiem kiedy dane mi będzie zobaczyć cię z bliska.
Więc co dalej bo myśli już gubię, co kłębią się jak gradowe chmury.
A już wiem.
Ps.
Tak jak to bywa w listach, choć mój trochę krótki lecz pisany z serca.
Co bije rytm wystukuje, czeka, kocha i miłość szczerą szanuje.
Komentarze (3)
Droga Tino. Skoro już wstawiłaś gdzieniegdzie przecinki, to należałoby jednak uzupełnić tekst tam, gdzie ich brakuje. (Np. przed "że" w pierwszym wersie). Poza tym zauważyłam tutaj usterki literkowe. (nastanie *, krótki *, z dala *) Przejrzyj sobie raz jeszcze wiersz i popraw to, co wskazałam powyżej. :) Oceniam na czwóreczkę. :)
No fakt trochę błędów jest
Dzięki za opinie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania