List do Matki
Mamo? Dlaczego nie nauczyłaś mnie miłości i szacunku do samej siebie? Na dodatek zostawiłaś mnie jako dwudziestoletnie dziecko odchodząc też tego świata. Przez te 19 lat próbowałam się sama wychować i odnaleźć ale nie potrafię. Jak mam to zrobić? Powiedz mi proszę! Czy ty nie widzisz jak ja się męczę i cierpię z tego powodu? Nie chcę Cię obwiniać, chcę tylko doświadczyć olśnienia, by sobie poradzić ze wszystkim. Tylko jak?! Proszę Cię pomódl się do matki boskiej aby poprowadziła mnie za rękę. A Ty razem z nią! Przecież obydwie jesteście w niebie. Pomóżcie mi być lepszym człowiekiem. Chce iść jasną drogą i już nigdy z niej nie zbaczać. Tylko tyle albo aż tyle chciałabym osiągnąć. Czuję się taka samotna i przez nikogo nie kochana. Zaniedbuje wszytko, bo czuję jakby we mnie coś gasło. To ten płomień, który jeszcze tylko ledwo się tli. Nie mogę pozwolić żeby zgasł. Niech się tli chociaż troszkę. Wybacz jeśli Cię obciążam. Nie chce być dla nikogo ciężarem. Już sama nie wiem, co czuję poza smutkiem. Widzisz jak zabłądziłam?! To ja, twoja maleńka coreczka. Nie potrafię się odnaleźć!
Ona, 39 lat
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania